wszoz v2
czwartek, 10 marca 2011 11:12

Nieruchomości - ceny sięgają absurdu Wyróżniony

Napisała  PaW
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Nieruchomości - ceny sięgają absurdu fot. internet
Ostatnio żywo interesuję się łomżyńskim rynkiem nieruchomości. I chociaż dach nad głową to rzecz niezmiernie ważna i świadcząca o zdrowym i odpowiedzialnym podejściu do życia, mam wrażenie, że niektórym już tego rozsądku zabrakło. Kilka przykładów:

lom wak mylomza 1

1) Mieszkanie w bloku z wczesnych lat '70-tych. W zasadzie lepiej niż mieszkanie, pasuje słowo "klitka" dwa pokoje, kuchnia i łazienka na zawrotnej powierzchni 35 metrów kwadratowych. Cena? Blisko 4.000zł za metr!

2) Przykład kolejny: mieszkanie urządzone a'la Gierek. Boazeria na  ścianach, meble "na wysoki połysk", ściany niewygładzone. Cena sukcesywnie zjeżdża od 200 tysięcy w dół, ale chętnych nadal nie ma. Atutem mieszkania ma być fakt, że w cenie zostaje "wyposażenie". Ale zaleta to żadna. Ekipa remonotwa będzie musiała kilkanaście razy więcej obrócić do śmietnika, i tyle.

3) Zdarzają się też mieszkania tylko pozornie na sprzedaż. Dzwonię pod jedno z ogłoszeń, wszystko wygląda pięknie. Metraż, położenie, mieszkanie po remoncie. Pytam o cenę... i okazuje się, że mieszkanie jest na wynajem, tylko właściciele napisali w ogłoszeniu, że na sprzedaż. Dodam, że cena za wynajem to... 1200 złotych plus rachunki (za dwa pokoje).

 

Jedno z praw  Murphy'ego mówi, że jeśli coś może się nie udać, to na pewno się nie uda. Być może właśnie zadziałało - skoro szukam mieszkania, to go nie znajdę. Mimo wszystko jestem jednak daleka od takiego zrzucania odpowiedzialności na los. Mam za to wrażenie, że ja i sprzedający nie żyjemy w tej samej Łomży, gdzie standardowe zarobki to 1200zł netto na miesiąc. I za średnią pensję możemy kupić... no, może 1/3 metra kwadratowego.

5 komentarzy

  • Odpowiedz wer czwartek, 10 marca 2011 15:18 Umieszczone przez: wer

    Zgadzam się z autorką. Również z małżonką szukamy mieszkania na rynku wtórnym i ceny faktycznie są absurdalne. Cena rzędu 3200 zł za mieszkanie do remontu z lat 75-85, gdzie za 3500 zł jest mieszkanie nowe i nie trzeba nic kuć i wynosić gruzu. Podejrzewam, że ceny mieszkań w Łomży sporo zawyżają agencje nieruchomości w końcu sprzedający chce wziąć swoje pieniądze, a agencja też chce na tym zarobić. Kupujący oczywiście ma dodatkowy koszt jakim jest prowizja. Pytanie tylko czy w tak małym mieście jakim jest Łomża warto korzystać z pośredników.

  • Odpowiedz 100mph czwartek, 10 marca 2011 20:34 Umieszczone przez: 100mph

    Ceny mieszkań wszędzie są wygórowane. Zauważ wer jednak że za 3500 masz gołe podłogi i wszystko musisz zrobić w mieszkaniu od nowa ;)

  • Odpowiedz gość czwartek, 10 marca 2011 21:21 Umieszczone przez: gość

    Wspanialy rzad robiac oszczednosci zmienia zalozenia programu "rodzina na swoim". Zostana zlikwidowane kredyty preferencyjne na rynek wtorny, a okolo 60% kredytów branych wlasnie w tym programie dotyczy tego rynku. Więc jesli ktos chce sprzedac mieszkanie uzywane to niech lepiej sie spieszy bo ceny napewno poleca w dół. Pozdrawiam

  • Odpowiedz wujek niedziela, 13 marca 2011 01:35 Umieszczone przez: wujek

    i tak wg ekspertów za 40 50 lat bloki w wielkiej płyty zdażą się rozpaść, bierzcie kredyty może jeszcze zdazycie je spłacić

  • Odpowiedz Hasan czwartek, 13 sierpnia 2015 02:47 Umieszczone przez: Hasan

    Piękne zdjęcia! Co do ostatnich ujęć to , jnaedk moim zdaniem lepszym jest zdjęcie czarno-białe. Fotografia w tych kolorach wydobywa z większą ekspresję ze zdjęcia, jest bardziej wyraziste i bardziej zwraca swoją uwagę. Pozdrawiam !

Skomentuj

Portal www.mylomza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie: mylomza@mylomza.pl

Strona główna | ŁomżaInformator łomżyński Ogłoszenia  |  Forum  |  Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu

feedback