996x200
sobota, 19 marca 2011 07:30

Jeszcze płyniemy Wyróżniony

Napisała  PaW
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Jeszcze płyniemy fot. internet
Indianie traktowali swoje kanoe jak niezatapialny korek. Burza, huragan czy pora deszczowa - kanoe miała największe szanse wrócić do brzegu. Ostatnio mam wrażenie, że nasze miasto jest dla nas jak ta indiańska łódź - jesteśmy stuprocentowo przekonani, że co by nie zrobić, nie zatonie.

Na początku, tak dla porządku muszę wyjaśnić, że decyzją całej redakcji, felietony z czwartku zostały przesunięte na sobotę. I o ile jakiekolwiek, bliżej niesprecyzowane okoliczności nie zajdą, tak już zostanie.

A wracając do kanoe... Indianie potrafili zapakować w nią pół swojego dobytku, towarzysza, samych siebie- i wypłynąć na połów. Wracali z jeszcze większym obciążaniem- kilkoma kilogramami ryby. A łódź po prostu miała wytrzymać.

Podobnie myślą jak widać ci, na których łaskę i niełaskę jesteśmy poniekąd zdani.

Właściciele stacji paliw beztrosko podnoszą ceny, windując je do poziomu najwyższych w regionie. Wierzą jednak, że łomżyniak tankować musi- więc łódź nie zatonie.

W sklepach spożywczych istne szaleństwo. Ziemniaki- 2 zł za kilogram (podczas gdy na wsi można kupić od rolnika dwa razy taniej!), chleb- 2,80 za bochenek zwykłego, białego, baltonowskiego.

Tydzień temu łomżyniacy ogłosili "czarny piątek". Fabet został zlikwidowany. Blisko 100 osób zasiliło szeregi bezrobotnych w i tak pękającym już w szwach rejestrze Powiatowego Urzędu Pracy.

Nasza łódź chyba już daleko nie popłynie... Albo inaczej- tak jak kanoe, wróci do brzegu pusta. A łomżyniacy wysiądą gdzieś po drodze, szukać lepszego miejsca do życia.

3 komentarzy

  • Odpowiedz pe sobota, 19 marca 2011 15:15 Umieszczone przez: pe

    ewentualnie trochę nas podtopi i wynurzymy się z nowym, lepszym podejściem i pomysłami.

  • Odpowiedz Trust sobota, 19 marca 2011 19:14 Umieszczone przez: Trust

    My od reformy administracyjnej żyjemy w dziurawym "kanoe". Kiedyś to pieprz**ie.

  • Odpowiedz BL wtorek, 22 marca 2011 08:53 Umieszczone przez: BL

    Zatopi nas - kiedyś ratowały nas "dulary" poźniej marki niemieckie, ostatnio funty brytyjskie - a teraz? Dyrektor z Fabetu Łaczkowski mówi w wywiadzie - "Rynek budowlany w Łomży jest praktycznie martwy" - wszędzie się rozwija a u nas. Budownictwo to koło napędowe - więc stoimy a nawet juz nas zalewa

Skomentuj

Portal www.mylomza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie: mylomza@mylomza.pl

Strona główna | ŁomżaInformator łomżyński Ogłoszenia  |  Forum  |  Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu

feedback