Kilka minut po rozpoczęciu sobotniego meczu ŁKS 1926 Łomża - Olimpia Zambrów pod stadionem pojawili się nieoczekiwanie kibice Olimpii i Sparty Augustów. Jak wynika z relacji świadków, ich celem była przede wszystkim konfrontacja z łomżyńskimi fanami. Sytuację opanowała po dłuższej chwili Policja.
Wrogo nastawieni kibice Olimpii i Sparty Augustów dotarli pod stadion w 7. minucie spotkania. Sympatycy ŁKS-u z trybuny od strony rzeki ruszyli wtedy w stronę przyjezdnych i zapowiadało się na otwarcie starcie dwóch grup na ulicy Zjazd. Jak się okazało, na miejscu było tylko dwóch czy lub trzech nieumundurowanych policjantów, który próbowali powstrzymać obie grupy. Jednocześnie wezwali posiłki. Policjanci interweniujący w sobotę musieli wyjąć broń ze względu na agresywne zachowanie kibiców. Do jej użycia jednak nie doszło.
- W sobotę około godz. 16.00 do Łomży od strony Piątnicy dotarł autokar z 25 kibicami Olimpii Zambrów i samochodami prywatnymi z Augustowa 22 osoby. Kibice przyjezdni próbowali doprowadzić do konfrontacji z kibicami ŁKS-u Łomża. Policja natychmiast zareagowała i udaremniła ten kontakt, co zapobiegło zakłóceniu ładu i porządku. Przyjezdni kibice zostali bardzo szybko odeskortowani przez policjantów do granic miasta - jedni w stronę Zambrowa, drudzy w kierunku Augustowa. Tam zostali sprawdzeni i wylegitymowani - informuje Urszula Brulińska z KMP w Łomży.
Jak dowiedzieliśmy się w klubie, ani Olimpia Zambrów, ani też środowisko kibiców Olimpii nie zgłaszało chęci uczestniczenia w sobotnim meczu. Nie zostały też zamówione bilety dla zorganizowanej grupy kibiców gości. Pojawili się oni zupełnie niespodziewanie i zaskoczyli nawet Policję, bo pod stadionem nie było ani jednego radiowozu. Dopiero w trakcie zdarzenia kolejne pojazdy policyjne dojeżdżały na sygnałach na ul. Zjazd.
- Żadna grupa kibiców z Zambrowa nie zgłosiła wcześniej zamiaru przyjazdu na mecz. Z tego względu nasz klub nie zamówił też zwiększonych sił ochrony na to spotkanie. Ponadto, jak wynikało z zachowania kibiców przyjezdnych, ich podstawowym celem była konfrontacja z naszymi kibicami. Dopiero po opanowaniu sytuacji przez Policję zaczęli oni domagać się wpuszczenia na stadion. W tej sytuacji nie mogliśmy podjąć takiej decyzji i kibice gości nie zostali wpuszczeni - tłumaczy prezes ŁKS-u Łukasz Uściłowski.
Ewentualne postępowania wobec kibiców z Zambrowa i Augustowa prowadzić będą tamtejsze Komendy Powiatowe Policji, jednak w sobotę udało się zapobiec poważniejszym wydarzeniom, zatem kibice raczej nie poniosą żadnych konsekwencji swojego zachowania.