czwartek, 12 października 2017 13:36

Poseł Krynicka w sejmie pochwaliła się swoimi zarobkami [VIDEO]

Napisał  gak
Oceń ten artykuł
(1 Głosuj)
Poseł Krynicka w sejmie pochwaliła się swoimi zarobkami [VIDEO] fot. videosejm.pl
Poseł Bernadeta Krynicka poinformowała z trubuny sejmowej o swoich zarobkach jako pielęgniarka oddziałowa w łomżyńskim szpitalu. Wystąpienie posłanki, zamiast na sytuacji lekarzy rezydentów i ich proteście, skupiło się na krytyce poprzedniego rządu i byłego ministra zdrowia.

zenek

Podczas trwającego dziś posiedzenia Sejmu i debaty na temat informacji bieżącej w sprawie trwającego protestu głodowego lekarzy rezydentów swoje wystąpienie miała także poseł Bernadeta Krynicka. Posłanka wykorzystała przysługujący jej na mównicy czas do krytyki poprzedniego rządu i byłego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, przytaczając jako argument swoje zarobki jako pielęgniarki oddziałowej w łomżyńskim szpitalu zanim trafiła do parlamentu.

- Dwa lata temu, odchodząc do Sejmu na urlop bezpłatny, po 24 latach pracy (jako) pielęgniarka z wyższym wykształceniem, ze specjalizacją, 16 lat na stanowisku pielęgniarki oddziałowej, dostawałam na rękę 2.300 - poinformowała Krynicka. - Tak wynagradzał mnie rząd Platformu Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego i pan były minister Arłukowicz - dodała.

Poseł podkreśliła, że to rząd PiS wprowadził od 1 lipca ustawę o minimalnym wynagrodzeniu w służbie zdrowia. Chodzi o tę ustawę, której zapisy i sposób realizacji krytykują byłe koleżanki pani poseł z łomżyńskiego szpitala i która jest powodem prostestów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Bernadeta Krynicka wytknęła także Bartoszowi Arłukowiczowi jego słowa z 2014 roku, który wówczas powiedział do protestujących lekarzy, że są tylko "małą grupą próbującą szantażować innych lekarzy i pacjentów". Ani jedno słowo jednak nie padło na temat sposobu rozwiązania istniejącego problemu, przeciwko któremu lekarze rezydenci protestują.

W górę