dom lomza
wtorek, 10 kwietnia 2018 15:03

Nieudana eksmisja bocianów na Nowogrodzkiej [FOTO]

Napisał  gak
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Nieudana eksmisja bocianów na Nowogrodzkiej [FOTO] fot. www.mylomza.pl
- Bociany są uparte i bardzo przywiązują się do swoich miejsc, dlatego wcale się nie dziwię, że ten wrócił i buduje gniazdo od nowa - stwierdza dyrektor Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi Mariusz Sachmaciński na wieść o tym, że bocian z Nowogrodzkiej zignorował wydany mu "nakaz eksmisji" z komina budynku ZHW.

O eksmisji bocianów z ulicy Nowogrodzkiej pisaliśmy w połowie grudnia ubiegłego roku. Zaalarmowali nas Czytalnicy informując, że z budynku Zakładu Higieny Weterynaryjnej przy ul. Nowogrodzkiej w Łomży, na którym od 30 lat było bocianie gniazdo, zostało ono przeniesione na słup postawiony pomiędzy drzewami. Były obawy, że ptaki będą miały trudności z dostaniem się do swojego domu.

Okazuje się, że bocian który właśnie wrócił do swojego domu, zupełnie zignorował przygotowaną mu przez ludzi platformę na słupie i rozpoczął budowę gniazda w starym miejscu czyli na kominie. Nie przeszkodził mu nawet fakt umieszczenia w tym miejscu pręta, który z jednej strony ma prawdopodobnie służyć utryzmaniu drożności przewodów wentylacyjnych, a dodatkowo miał odstraszyć bociany. Bocian, który przyleciał, rozpoczął jednak budowę gniazda dookoła pręta, a dyrektor mariusz Sachmaciński uważa, że nie jest to dla niego znacząca przeszkoda.

- W tym przypadku zabrakło konsultacji z fachowcem znającym te ptaki lepiej. Decyzja umieszczeniu słupa pomiędzy drzewami, na który przeniesiono gniazdo, nie był właściwa. Bocianowi łatwiej przyszłoby zaakceptować przesunięcie gniazda w inne miejsce na dachu, gdzie można było umieścić platformę - tłumaczy Sachamciński, który przyznaje jednak że rozumie pobudki Wojewodzkiego Inspektoratu Weterynarii, który jest właścicielem budynku i musi spełnić wymogi BHP. - W przeszłości były już próby przesunięcia tego gniazda z komina, który był przez nie nadmiernie obciążany, na specjalną platformę obok. Nic to nie dało, bo bociany i tak wracały na swoje ulubione miejsce - mówił nam w grudniu Mariusz Sachmaciński, który już wtedy spodziewał się, że tym razem będzie podobnie.

Administratorzy budybku mają teraz problem, bo z jednej strony muszą stosować się do przepisów BHP, a z drugiej nie mogą w tym okresie przeszkodzić bocianowi w budowie gniazda i przenieść go w inne miejsce. Pozostanie im prawdopodobnie tylko pogodzenie się z wyborem bociana, który potrafi być uparty jak osioł i tolerowanie go na kominie w kolejnym sezonie. Kiedy natomiast bociany odlecą, będzie możliwość innego zabezpieczenia tego miejsca przed bocianami tak, żeby rzeczywiście zmusić je do zmiany lokalizacji. Dopiero jeśli zabezpieczenie komina będzie tak zrobione, że bocian nie będzie miał możliwości na nim wylądować, położona w sąsiedztwie na dachu platforma stanie się możliwą do zaakceptowania alternatywą. Na pewno natomiast nie stanie się nią platforma umieszczona na słupie stojącym pomiędzy drzewami, które zresztą miały być ścięte na potrzeby powiększenia parkingu, co jednak do tej pory nie nastąpiło.

Galeria zdjęć

3 komentarzy

  • Odpowiedz łapiduch wtorek, 10 kwietnia 2018 15:28 Umieszczone przez: łapiduch

    Moja krew.

  • Odpowiedz Łomża wtorek, 10 kwietnia 2018 20:18 Umieszczone przez: Łomża

    łapiduch no nie swiruj że ty bociana a bocian ciebie dziobem dziobaĺ hahaha

  • Odpowiedz real środa, 11 kwietnia 2018 07:26 Umieszczone przez: real

    To może eksmitować tych z budynku? Może łatwiej pójdzie?

Skomentuj

Portal www.mylomza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie: mylomza@mylomza.pl

Strona główna | ŁomżaInformator łomżyński Ogłoszenia  |  Forum  |  Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu