wloskie-wieczory dom lomza
czwartek, 09 sierpnia 2018 14:32

Czy system sprawiedliwości przetrzymuje od 17 lat niewinnego Adama Dudałę?

Napisane przez  mj
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Czy system sprawiedliwości przetrzymuje od 17 lat niewinnego Adama Dudałę? fot. onet.pl
Dziennikarze próbują pomóc prawdopodobnie niewinnemu skazańcowi. Za kratkami odsiaduje wyrok 25 lat pozbawienia wolności za dwa zabójstwa. Mężczyzna starał się o warunkowe, przedterminowe zwolnienie jednak decyzją łomżyńskiego sądu nie opuści murów więzienia.

brico lomza

Dziennikarskie śledztwa Onetu odkryły, że Adam Dudała przez pomyłkę przebywa za kratami więzienia od 17 lat. Według weryfikacji sprawy przez dziennikarzy skazany nie ma nic wspólnego z dwoma zabójstwami, za które odbywa karę 25 lat więzienia.

Obecnie sprawą Adama Dudały zajęła się Prokuratura Krajowa, do której dziennikarze napisali list, aby ta ponownie rozpatrzyła sprawę skazanego. Nie czekając na wyniki ponownego zajęcia się tematem przez prokuraturę, skazaniec wniósł o warunkowe przedterminowe zwolnienie go z więzienia, o które mógł się ubiegać po 15 latach odbycia kary.

Sąd Okręgowy w Łomży odmówił mu jednak możliwości wyjścia na wolność – pisze Onet. W uzasadnieniu podkreślił, że mimo iż Dudała jest więźniem „wielokrotnie nagradzanym” (wzorowe zachowanie, dodatkowe aktywności np. praca asystenta konserwatora), to „skazany deklaruje przynależność do podkultury przestępczej, co stanowi poważne naruszenie obowiązków skazanych". Zakłady karne w Hajnówce oraz Łodzi wyrażały pozytywne opinie o skazanym.

Zbigniew Ziobro zlecił prokuratorom rozpatrzenie sprawy Adama Dudały.

Przypomnijmy, że w 2001 r. Dudała został oskarżony o zabójstwo dwóch osób. Zeznania, które obciążyły Dudałę, wypłynęły od łomżyńskiego gangstera Sławomira R. ps. „Woźny”. Z informacji Onetu wynika, że podczas współpracy z policją wspomniał o „Adamie z Warszawy”, który jak dalej czytamy w artykule „miał odpowiadać za egzekucje właściciela i ochroniarza z dwóch różnych agencji towarzyskich.

„Chodziło o czas, gdy na Mazurach toczyła się brutalna wojna o przejęcie kontroli nad agencjami.” Do zabójstw doszło w miejscowości Wiartel i w Olsztynie w wakacje 1999 r. Według świadków skazany za te dwa zabójstwa Dudała przebywał wtedy w Ustce.

Zeznania „Woźnego” nie całkiem pokrywały się z rzeczywistością. Stwierdził on, że zabójca był niskiego wzrostu o średniej budowie ciała. Miał jeździć czerwonym mercedesem i nie posiadał znaków szczególnych.

Adam Dudała w tamtym czasie regularnie ćwiczył na siłowni. Mężczyzna mierzy 185 cm wzrostu i ważył wtedy ok. 120 kg. Nie posiadał również czerwonego mercedesa. W dodatku na twarzy posiada charakterystyczne znamię.

Dudała nie należał jednak do grzecznych chłopców. Odsiedział wcześniej pół roku za rozboje i wymuszenia. Prawdopodobnie związany był z mafią pruszkowską. Po wyjściu z więzienia otworzył klub bilardowy.

Jak pisze Onet.pl „Już po wyroku pozostali współoskarżeni wyznali, że w obu zabójstwach uczestniczył nie Adam Dudała, lecz Adam Chrzanowski ps. Pryszcz, członek gangu wołomińskiego oraz bliski znajomy "Woźnego". Wcześniej koledzy go kryli, jak zeznali, ze strachu. Zaczęli mówić dopiero gdy dowiedzieli się, że "Pryszcz" nie żyje. Zwróciła na to uwagę sędzia Barbara Piwnik, która w innej sprawie sądziła m.in. konkubinę Chrzanowskiego.”

O historii Adama Dudały jako pierwsi przed laty informowali dziennikarze Ewa Ornacka i Piotr Pytlakowski.

Strona główna | ŁomżaInformator łomżyński Ogłoszenia  |  Forum  |  Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu