dom lomza
piątek, 30 listopada 2018 08:27

W lesie rozbił się śmigłowiec [FOTO i VIDEO]

Napisał  mylomza
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
W lesie w okolicy Nowogrodu zaginął starszy mężczyzna. Do działań poszukiwawczych prowadzonych w niekorzystnych warunkach pogodowych włączyło się 150 ratowników, strażaków i policjantów. Wtedy sprawy nabrały tempa - w lesie rozbił się śmigłowiec. Trzeba było ratować rannych. Całe szczęście to tylko opis Ogólnopolskich Manewrów Poszukiwawczo-Ratowniczych "Nadzieja 2018".

Na terenie Ośrodka Caritas w Ptakach - Balikach skoncentrowano 150 ratowników, strażaków i policjantów, dysponujących specjalistycznym sprzętem poszukiwawczym. To tam rozpoczęły się Ogólnopolskie Manewry Poszukiwawczo Ratownicze "Nadzieja 2018".

- Ćwiczymy w realnych warunkach tzn. mamy pogodę dosyć zimną, ciemno, pora odpowiada dokładnie godzinie kiedy najwięcej statystycznie wpływa zawiadomień i jest ogłaszanych alarmów o poszukiwaniach, zwłaszcza osób starszych - mówi ks. Radosław Kubeł, koordynator Grupy Ratowniczej Nadzieja.

W trakcie manewrów upozorowane zostały rozmaite zdarzenia. Scenariusz zakładał m.in. poszukiwania zaginionego 65-letniego mężczyzny oraz katastrofę śmigłowca ratowniczego. W ramach manewrów zaangażowano funkcjonariuszy z Komendy Głównej Policji, Oddziałów Prewencji Policji w Białymstoku, Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, Komendy Miejskiej Policji w Łomży, pododdziały Państwowej Straży Pożarnej, kilkanaście jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, 9 oddziałów Grupy Ratowniczej Nadzieja i zespół leśników ze Straży Leśnej.

- To dla nas świetna okazja, żeby w realnych warunkach wypróbować to, co do tej pory ćwiczyliśmy. Czasami sami, czasami z innymi podmiotami. To też wspaniały moment do tego, żeby się lepiej poznać, dlatego, że w normalnych, w realnych warunkach będzie po prostu łatwiej współpracować, szybciej i efektywniej będziemy działać - komentuje manewry nadkom. Maciej Zakrzewski, naczelnik Wydziału Prewencji KWP w Białymstoku. - Jesteśmy jako różne służby ale działające w tym samym celu bardziej skuteczne - dodaje.

Podstawowym elementem wyposażenia Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych Komendy Głównej Policji są nawigacje terenowe GPS, w które wgrywane są sektory dla zespołów poszukiwawczych. Dzięki nawigacjom, zespół widzi ślad swojego przejścia po sektorze, wie gdzie się znajduje, co sprawdził i co ma jeszcze do sprawdzenia.

- Technologia pomaga. Podstawą są ludzie, którzy tą technologią się posługują, a technologia, narzędzia są bardzo pomocne do tego, aby te poszukiwania jak najszybciej przeprowadzić. Najważniejsze są w przypadku poszukiwań metodą "szybkich trójek" nawigacje terenowe, w dalszej kolejności sprzęt wspomagający: oświetlenie, kamery termowizyjne, dron jeśli warunki pogodowe pozwalają go wykorzystać, łączność radiowa - to są wszystko elementy które zapewniają nam skuteczność i one wszystkie połączone razem z ludźmi tworzą system, a system ma szanse odnaleźć człowieka i najczęściej go znajduje - opowiada podkom. Konrad Gajda z Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych KGP.

Co roku Policja poszukuje około 20 tys. osób zaginionych. Ponad 99 proc. spraw jest rozwiązywanych w ciągu kilku dni. Najczęściej ratownicy są w stanie odnaleźć osobę zaginioną - żywą, dlatego tak ważne są wspólne działania wszystkich służb.

Zapraszamy do obejrzenia naszej relacji.

6 komentarzy

  • Odpowiedz łapiduch piątek, 30 listopada 2018 08:51 Umieszczone przez: łapiduch

    Baju baju będę w raju. A swoją drogą mógłby się tam rozbić jakiś obiekt latający typu UFO. Tylko w Ameryce może a w Polsce nie? Byłoby ciekawiej. My Lomza miała by super temat.

  • Odpowiedz Emeryt piątek, 30 listopada 2018 10:00 Umieszczone przez: Emeryt

    Sratatata
    Cwiczenia A rzeczywistosc to dwa zupelnie inne swiaty

  • Odpowiedz anna K piątek, 30 listopada 2018 10:23 Umieszczone przez: anna K

    To jednak Policja w Łomży ma jakieś Ducato na chodzie?

  • Odpowiedz kasa piątek, 30 listopada 2018 18:09 Umieszczone przez: kasa

    W rzeczywistości to ciekawe czy ci wszyscy by tam byli?

  • Odpowiedz FanDanielaK piątek, 30 listopada 2018 23:12 Umieszczone przez: FanDanielaK

    Na pewno by byli... naczelnicy policji z wojewódzkiej i głównej :)) Byliby raczej na stanowiskach dowodzenia, gdzieś w cieplutkiej komendzie, ew. mogliby koordynować akcję z domu :) Co do późniejszych nagród finansowych to z pewnością dostaliby największe. Poszukiwacze pracujący w terenie dostaliby niekoniecznie. Wiem, bo mój kolega tam pracuje i powiedział mi kilka rzeczy ;))))))

  • Odpowiedz ... sobota, 01 grudnia 2018 17:11 Umieszczone przez: ...

    ks. KUBEŁ skorumpowany ks.ŁOTRZE zabierający widok celu z pola walki o dusze o wolność i kulturę zbawienia
    jak jest napisane nie bójcie się tych tego co zabija ciało … a może jest napisane róbcie wszystko by ratować ciało lepszego sortu ????

    ks.KUBEŁ skorumpowany ks.ŁOTRZE ilu ludzi lata helikopterami żeby to aż tak specjalnie ratować ofiary wyszukanych katastrof podczas gdy w innych miejscach ratunku pozbawieni są ci którzy nawet nie jeżdżą limuzynami ... pancernymi ????

    ks.Kubeł przestań służyć anty Chrystowi którego hierarchii wartości pilnujesz w operacji typu False Flag robiąc mu dobrą minę do złej gry stając się radosnym parawanem utkanym z pozoru jego dobroczynności


    ks.Kubeł nawracajcie się i prostujcie drogę pańską - tym się zajmij a jak nie to zwalaj sutannę fałszywy proroku fałszywej nadziei i idź do diabła !!!!!!!!

Skomentuj

Portal www.mylomza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie: mylomza@mylomza.pl

Strona główna | ŁomżaInformator łomżyński Ogłoszenia  |  Forum  |  Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu