Informacja podana przez wiceprezydenta Beniamina Dobosza, który podczas ostatniej sesji Rady Miasta przekazał radnym, jakoby środków pozyskanych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego nie można było przeznaczyć na adaptację Hali Targowej na potrzeby Parku Przemysłowego, nie miała wpływu na głosowanie radnych- uważają władze miasta. Tym samym oddalają skargę radnego Macieja Głaza, który po wykazaniu wiceprezydentowi pomyłki w podanej radnym informacji, żądał unieważnienia podjętej uchwały.
Pomysł na adaptację Hali Targowej na Starym Rynku na potrzeby Parku Przemysłowego Łomża, radny Maciej Głaz zgłosił podczas kwietniowej sesji Rady Miasta, kiedy radni zastanawiali się nad koniecznością zwiększenia kapitału zakładowego najmłodszej miejskiej spółce (przeczytasz o tym tu: http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/4305-pis.html?tmpl=component&print=1).
Wtedy wiceprezydent Beniamin Dobosz, ucinając dyskusję stwierdził, że środki pozyskane w ramach Działania 1.1 Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego nie mogą służyć adaptacji pomieszczeń, a jedynie budowie nowych obiektów.
Radni odrzucili podczas głosowania wniosek Macieja Głaza, jednym głosem przewagi poparli zaś prezydencki wniosek o podwyższenie kapitału Parku.
Kilka dni później radny Głaz złożył wniosek, w którym wezwał Radę do usunięcia naruszenia prawa i możliwości przeprowadzenia ponownego głosowania. Okazało się bowiem, że wiceprezydent wprowadził radnych w błąd- Działanie 1.1 zezwala na wykorzystanie pieniędzy unijnych na modernizację.
- To mogło skutkować poważnym i istotnym wypaczeniem wyników głosowania nad moim wnioskiem- uważa radny Maciej Głaz.
Jego skarga została jednak oddalona. Zdaniem władz miasta, informacja podana przez wiceprezydenta Dobosza nie miała wpływu na głosowanie nad uchwałą o podwyższeniu kapitału zakładowego Parku. Na budowę biurowca PPŁ, przy wcześniejszej aprobacie Rady Miasta, zawarta została zaś umowa wstępna, wskazująca zakres rzeczowy inwestycji.
- Zmiana podejścia do koncepcji funkcjonowania PPŁ byłaby niemożliwa. Po pierwsze ze względu na przyjętą koncepcję. Po drugie na fakt zawarcia umowy wstępnej w procedurze indywidualnej. Przyjęcie innego podejścia spowodowałoby utratę dofinansowania- uzasadniają władze miasta dodając, że uchwała została podjęta zgodnie z prawem.
Unieważnienia uchwały w dalszym ciągu żądają także radni klubu PiS. Ich skarga, złożona do wojewody podlaskiego, zostanie rozpatrzona na początku czerwca.