stefczyk lomza
poniedziałek, 12 lutego 2018 07:58

Jak przyszli Sowieci, myśmy jeszcze spali…. [VIDEO]

Napisał  gak
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
- Na "nieludzką ziemię" wyruszyliśmy 10 lutego w godzinach rannych. Z mojej kochanej Kraski zostało wywiezionych 122 osoby, z tego 53 osoby nie wróciło ze zsyłki - zaczyna swoje opowiadanie emerytowany płk Leon Wagner, który jako dziecko trafił na Sybir, a w minioną sobotę, jako prezes Zarządu Rejonowego Związku Żołnierzy Wojska Polskiego w Łomży, uczestniczył w obchodach 78. rocznicy pierwszej wywózki.

FABRYKA 300-250

W obchodach zorganizowanych już kolejny rok w Podgórzu, wzięli udział samorządowcy, parlamentarzyści, przedstawiciele Związku Sybiraków i innych organizacji. W sumie, przy pomniku Pamięci Ofiar Sybiru, zebrało się kilkadziesiąt osób, które chwilę wcześniej wyszły z kościoła, gdzie odprawiona została Msza Święta w intencji Sybiraków. Pod pomnikiem złożone zostały kwiaty i zapalone znicze.

Pierwszą masową wywózkę Polaków przeprowadzono w dniach 8 – 10 lutego 1940 roku. Władze sowieckie przygotowywały ją w ścisłej tajemnicy przed ludnością polską. Obawiano się, że jeśli rozejdzie się wśród Polaków wiadomość o masowych wywózkach to wywoła to panikę. NKWD do przygotowania wysiedlenia użyła setek furmanek do przewożenia zesłańców do stacji kolejowych, skąd w setkach wagonów kolejowych mieli jechać zesłańcy. Deportowano ludzi z terenów włączonych w skład Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej i Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.

Deportacja przeprowadzona przez NKWD 10 lutego 1940 r. odbyła się w straszliwych warunkach, które dla wielu były wyrokiem śmierci. W czasie jej realizacji temperatura dochodziła nawet do minus 40 st. C. Na spakowanie się wywożonym dawano od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Bywało i tak, że nie pozwalano zabrać ze sobą niczego. Deportowanych przewożono w wagonach towarowych z zakratowanymi oknami. Do wagonu ładowano po 50 osób, a czasami więcej. Podróż na miejsce zsyłki trwała nawet kilka tygodni. Warunki panujące w czasie transportu były przerażające, ludzie umierali z zimna, z głodu i wyczerpania.

Według danych NKWD w czasie deportacji z lutego 1940 r. do północnych obwodów Rosji i na zachodnią Syberię deportowano około 140 tys. ludzi. Wśród nich Polacy stanowili mniej więcej 82 proc. Wywożono również Ukraińców i Białorusinów - pracowników leśnych. Po dotarciu na miejsce zsyłki zesłańców czekała niewolnicza praca, nędza, choroby i głód.

Kolejne deportacje obywateli polskich przeprowadzono w kwietniu i czerwcu 1940 r. Ostatnią rozpoczęto w przededniu wojny niemiecko-sowieckiej pod koniec maja 1941 r.

W sumie według danych NKWD w czterech deportacjach zesłano około 330-340 tys. osób.

Zapraszamy do obejrzenia wideorelacji z uroczystości, które w sobotę 10 lutego zorganizowane zostały w Podgórzu, a przede wszystkim wysłuchania opowieści uczestnika wydarzeń sprzed 78 lat.

8 komentarzy

  • Odpowiedz przekorny poniedziałek, 12 lutego 2018 14:32 Umieszczone przez: przekorny

    ...a czemuż to Leon nie nosi oficerskiego munduru i PRL-owskich odznaczeń..., czyżby na stare lata wstydził się swojej dorosłej przeszłości zawodowej eksponując tylko epizod z dzieciństwa w postaci wycieczki na Syberię..? jakby chciał tym przykryć późniejszy życiorys, wszak całą karierę zrobił w komuszym wojsku...ja na jego miejscu nie wstydziłbym się, bo dobry chłop był i mało pił...

  • Odpowiedz Torino poniedziałek, 12 lutego 2018 14:41 Umieszczone przez: Torino

    "Wyciecieczki na Syberię"?!!!! pisząć takie ignoranckie sformułowanie powinieneś przykryć się ze wstydu gazetą.. moze byc i z PRL.

  • Odpowiedz przekorny poniedziałek, 12 lutego 2018 16:19 Umieszczone przez: przekorny

    użyłem słowa wycieczka złośliwie nie mogąc wyjść ze zdumienia jak bardzo Leon stara odciąć się od komuszej przeszłości (jeszcze niedawno paradował w mundurze), że nawet wyeksponował wątek sprawstwa Żydów w organizacji owych "wycieczek".., trąci mi to przemożną chęcią przyPOdobania się obecnemu nierządowi okazującemu niesłychaną wrogość do PRL-owskich oficerów

  • Odpowiedz przekorny poniedziałek, 12 lutego 2018 16:19 Umieszczone przez: przekorny

    użyłem słowa wycieczka złośliwie nie mogąc wyjść ze zdumienia jak bardzo Leon stara odciąć się od komuszej przeszłości (jeszcze niedawno paradował w mundurze), że nawet wyeksponował wątek sprawstwa Żydów w organizacji owych "wycieczek".., trąci mi to przemożną chęcią przyPOdobania się obecnemu nierządowi okazującemu niesłychaną wrogość do PRL-owskich oficerów

  • Odpowiedz Torino poniedziałek, 12 lutego 2018 16:28 Umieszczone przez: Torino

    Przekonuje mnie niechęc do komuszej przeszłości ,ale jako potomka Zesłańców Sybiru boli i obraża sformułowanie wycieczka.

  • Odpowiedz przekorny poniedziałek, 12 lutego 2018 17:21 Umieszczone przez: przekorny

    Torino

    zgadzam się, że określenie "wycieczka" jest obrażająca dla każdego zesłańca, ale z wyjątkiem obłudnych i zakłamanych...

  • Odpowiedz przekorny poniedziałek, 12 lutego 2018 17:26 Umieszczone przez: przekorny

    Torino

    ...o czyjej niechęci do komuszej przeszłości naPiSałeś..?, mojej, czy Leona, bo ja tylko wytknąłem POdejrzenie o wypieraniu się/maskowaniu takowej..., akurat temu oficerowi nic POdłego zarzucić nie można, dlatego nie rozumiem, czemu nagle stał się cywilem...

  • Odpowiedz pracownik wtorek, 13 lutego 2018 21:09 Umieszczone przez: pracownik

    Pani Kłosińska! Wielka z Pani patriotka na pokaz a syna Tomasza pani nie raczy upomnieć o to żeby zapłacił ludziom za pracę w swoim przedsiębiorstwie? Pani lans zakrawa na kpinę! Idzie pani do Sądu i kłamie w żywe oczy! A przed kamerami błyszczy jako nieskazitelna patriotka.Wstyd! A całe matactwa wyjdą na światło dzienne i ciekawe kto będzie sie wstydził? Ja jako szary robol pani syna czy pani jako świadek kłamstwa i obłudy całej rodziny "jaśnie" Kłosińskich? Siem twierdzić że waszym jedynym "bożkiem" pieniądz , a ślepa wiara w słusznąść poglądów tylko wam przyklaskuje! Niestety nie spełnił się wasz plan i nie popełniłem saobójstwa , tak jak zakładaliście!Niestety dla was , miałem odwagę zawalczyć o sprawiedliwość! Pozdrawiam! "Były sługa jaśnie Tomasza i Katarzyny" Z firmy Agro-Kłos Podgórze! Oszuści i naciągacze!Zapłaćcie ludziom za pracę i przestańcie mataćzyć! Zastraszeni świadkowie jak np.pan Zbogniew G. trzęsą się w sądzie kłamiąc dla was , narażają się na odpowiedzialność karną...... Działając w ten sposób stać was na inwestycje kilkuset tysięczne w skali roku.I wszystko z "małej rodzinej firemki" Wtyd i hańba! A sprawiedliwość czeka....Ps niezapomnijcie oszukać Przeka L i pana Ł którzy obecnie i nieświadoie dla was pracują....Siało! Przecież Przeek jest inwalidą i wam ufa! Takich sie najłatwiej "robi"

Skomentuj

Portal www.mylomza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie: mylomza@mylomza.pl

Strona główna | ŁomżaInformator łomżyński Ogłoszenia  |  Forum  |  Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu