To szokujące nagranie zostało zarejestrowane przez kierowcę osobówki, któremu cudem udało się uniknąć zderzenia z potężną cysterną na otwockich numerach rejestracyjnych. Jak widać, nie brakuje nam kierowców, którzy wbrew wszelkim przepisom, zdrowemu rozsądkowi, a nawet wbrew instynktowi samozachowawczemu, jadą na "trzeciego".
Zawodowy kierowca, w tym przypadku przewożący niebezpieczny materiał (najprawdopodobniej benzynę lub olej napędowy) ryzykuje życiem swoim, swoich pasażerów i wszystkich innych uczestników ruchu, którzy mają pecha znaleźć się w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwym czasie. Jak wiadomo, na polskich drogach takie zachowanie jest czymś całkiem powszechnym.
- Po co tyle krzyku? Przecież nic się nie stało! Cały czas kontrolowałem sytuację - tłumaczą się niedoszli drogowi mordercy. Typowa polska pogarda dla przepisów.