Reklama

Blamaż w Zambrowie. WIDEORELACJA!

03/09/2011 19:27

Gdzie jest stary ŁKS, ten który przyzwyczaił nas do ciągłych wygranych? Takie pytanie można zadać po dzisiejszym meczu z Olimpią Zambrów. Przez ponad 90 minut meczu biało-czerwoni nie oddali ani jednego strzału, który mógłby zagrozić gospodarzom.

Pierwsza połowa choć z przewagą Olimpii nie zapowiadała takiej fatalnej, późniejszej postawy naszych zawodników. Gospodarze wypracowali kilka dogodnych sytuacji podbramkowych, ale zdecydowane interwencje Masłowskiego w bramce dawały nam ciągle wynik bezbramkowy.

W drugiej połowie po stracie gola w 50. minucie (znakomita akcja błękitnych, wrzutka w pole karne i efektowny strzał główką Grzybowskiego, Masłowski nie miał szans) podopieczni Mirosława Dymka nie potrafili odpowiedzieć ani jedną akcją.

Reklama

Po stracie gola przeciwnik w 71. minucie strzelił następnego. Było już 2:0 dla Olimpii Zambrów.

- Mistrz III-ligi poprzedniego sezonu pokonał mistrza IV ligi z poprzedniego sezonu, to było widać na boisku […] Mamy młodych ludzi, którzy dopiero się uczą i takie mecze powinny tylko podnosić ich zapał i motywować do pracy […] Wiem, że przyzwyczailiśmy kibiców i siebie samych do wygranych, ale dostaliśmy dobrą lekcję, taki jest sport nie da się wygrywać co tydzień – powiedział po meczu trener ŁKS-u Mirosław Dymek.

Reklama

Szeroka kadra trenera Dymka powoli się uszczupla: do dzisiejszego meczu nie przystąpił Tomasz Staniórski (zgłosił uraz) a w czasie spotkania zszedł z boiska Artur Trzaska i Patryk Szymański (skręcone stawy skokowe). Do składu po kontuzjach prawdopodobnie w przyszłym tygodniu wrócą: Robert Cychol, Łukasz Adamski i Artur Urban.


Na początku drugiej połowy doszło do zakłócenia porządku przez kibiców obu drużyn. Interweniowała najpierw służba ochrony, rozpylając gaz pieprzowy a później policja. Zatrzymano kilka osób.

Reklama



WIDEORELACJA z meczu z Olimpią Zambrów
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości