Milomlyn-webbaner750x100-Wczasy 15urodziny-mylomza
wtorek, 09 maja 2017 07:02

Eksperymenty Łobodzińskiego z OCR [FOTO]

Napisał  gak
Oceń ten artykuł
(1 Głosuj)
OCR, czyli biegi z przeszkodami z ang. Obstacle Course Races (nie mylić z dystansem 3000 m z przeszkodami na stadionie), to bardzo szybko rozwijająca się w ostatnim czasie dyscyplina sportu. Chodzi o biegi terenowe, w których zawodnicy mają do pokonania wiele naturalnych lub sztucznie wybudowanych przeszkód. Najpopularniejsze w Polsce serie tych imprez to: Runmagedon, czy Spartanrace. W biegach tego typu postanowił spróbować swoich sił nasz eksportowy towerrunner - Piotr Łobodziński.

LSM Reymonta

Cel jaki mu przyświecał to sprawdzenie, czy w OCR liczy się bardziej wytrzymałość, czy też siła. Zawodnik z Łomży podszedł do tematu ambitnie i na miejsce debiutu wybrał Amsterdam i skandynawską serię Toughest, gdzie zawodnicy mają do pokonania dystans 8 km oraz 40 urozmaiconych przeszkód.

- Nie ukrywam, iż planowałem troszkę lepiej przygotować się do startu w Holandii. Niedaleko domu mam park drążków oraz tory przeszkód na Wojskowej Akademii Technicznej. Niemniej wyszło jak zawsze. Trochę brak czasu, motywacji i niesprzyjająca pogoda sprawiły, że nie wykonałem planowanej ilości treningów. Jenak do Amsterdamu leciałem z bojowym nastrojem i chęcią walki o podium już w debiucie - przyznaje Łobodziński.

Skończyło się na dobrym, 6. miejscu i potwierdzeniu teorii Łobodzińskiego, że jednak bieganie jest ważniejsze niż siła w tego typu zawodach. Zapewne miejsce mogło być wyższe gdyby nie błędy i w konsekwencji karne biegowe rundy z obciążeniem w postaci 20kg worka z piachem.

- Jestem zadowolony ze startu, ale dekoncentracja i błędy spowodowały 2-3 minuty dodatkowego biegania i wypadnięcie z podium. Cieszę się, że nie zrobiłem sobie krzywdy, gdyż w tym sporcie o chwilę nieuwagi i kontuzję nie trudno. Czuję się jedynie mocno poobijany, szczególnie kolana - relacjonował swój debiut w OCR reprezentant klubu LŁKS "Prefbet Śniadowo" Łomża.

Łobodziński nie dał jednak za wygraną i po trzech tygodniach postanowił ponownie wystartować w drugim biegu z serii Toughest. Tym razem, w miniony weekend, udał się do Szwecji, a dokładniej do Malmo. Schemat podobny: 8 km i 40 przeszkód wykonanych głównie z rusztowań budowlanych.

- Cóż, zająłem gorsze, bo 8 miejsce niż w Amsterdamie. Jestem lekko rozczarowany, gdyż liczyłem na poprawę. Ponownie proste błędy spowodowały około 2 min karnego biegania. Dodatkowo podobnie jak 3 tygodnie wcześniej wybrałem łatwiejszy tor, po którym musiałem się czołgać około 20 metrów. Najlepsi zawodnicy pokonują szybszy trudniejszy tor i zwolnieni są z turlania pod siatką. Na chwilę obecną biorę rozbrat z biegami przeszkodowymi. Spróbowałem, przetestowałem swoje hipotezy i muszę stwierdzić, że są lepsi. Bieganie w OCR jest ważne, ale sprawność i siła rąk również. Myślałem, że wypadnę lepiej. Nie było tragedii, ale aby wejść do europejskiej czy światowej czołówki musiałbym poświęcić dużo więcej czasu na trening siłowy i techniczny, a to mogłoby się odbić kosztem dyspozycji na schodach - powiedział na gorąco po biegu.

Bądź co bądź biegacz z Łomży, pomimo samokrytycyzmu pokazał, iż w tej szybko rozwijającej się dyscyplinie jest jednym z najlepszych z kraju, gdyż podczas startu w Holandii pokonał najlepszego polskiego zawodnika, który ukończył bieg na 7. miejscu, tuż za Łobodzińskim. Widać jednak polskie podwórko OCR to za mało i Piotrek stawia sobie ambitniejsze cele.

W najbliższym czasie łomżyńskiego zawodnika czekają starty w jego koronnej dyscyplinie. Już w sobotę schody w Benidormie, w czwartek 18 maja Paryż i po dwóch dniach MP w bieganiu po schodach we wrocławskim Sky Tower.

Galeria zdjęć

Skomentuj

Portal www.mylomza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie: mylomza@mylomza.pl

Strona główna | ŁomżaInformator łomżyński Ogłoszenia  |  Forum  |  Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu


Veneda
feedback