vizo-mylomza baner jesienny2017-1000x200px
środa, 17 maja 2017 10:10

Zwycięski, zawodowy debiut Maćka Roszkowskiego w MMA [VIDEO]

Napisał  gak
Oceń ten artykuł
(7 głosów)
Zwycięski, zawodowy debiut Maćka Roszkowskiego w MMA [VIDEO] fot. organizatorzy
Maciej Roszkowski, wychowanek Łomżyńskiego Klubu Karate i były zawodnik Fight Club Łomża, a obecnie jednego z czołowych polskich klubów MMA S4 Fight Club Warszawa stoczył w sobotę 13 maja zwycięską walkę na gali Szarża MMA w Cieszynie. W swoim zawodowym debiucie łomżyniak pokonał przez poddanie mistrza Ukrainy w sambo Walerija Izanskiego (obecny rekord 2-3).

Maciek już kilkakrotnie miał debiutować w zawodowej walce MMA. Za każdym razem jednak coś stawało na przeszkodzie i walka była odwoływana. Ostatnio stało się tak w styczniu, kiedy miał zadebiutować w zawodowym pojedynku z innym debiutantem na gali w Tłuszczu. Tym razem jednak żadne przeszkody nie pojawiły się na drodze do walki i trzeba przyznać, że przeciwnik trafił się naprawdę wymagąjący. Ukrainiec przed tą walką miał za sobą już cztery zawodowe starcia, w których odniósł dwa zwycięstwa i również dwukrotnie wychodził z oktagonu pokonany. To także mistrz Ukrainy w sambo.

- Z racji małych wymiarów klatki nie było wiele miejsca do trzymania dystansu i kontrolowania walki w stójce pracą nóg. Zdecydowaliśmy się nie ryzykować w wymianach i sprowadzić walkę do parteru, tam stopniowo dążyć do kontroli, ostatecznie poddając przeciwnika. Nastawiliśmy się na trzy ciężkie rundy, a pojawiła się okazja do skończenia walki w pierwszej rundzie i ją wykorzystaliśmy - tłumaczy założenia swoje i swojego sztabu szkoleniowego na ten pojedynek Maciej Roszkowski.

Łomżyński fighter starał się wypełniać przygotowany gameplan i rzeczywiście szybko zanotował pierwsze sprowadzenie rywala do parteru. Ten jednak okazał się doświadczonym w tej płaszczyźnie przeciwnikiem. Był bardzo aktywny z dołu i nie pozwalał sobie zrobić krzywdy. Dość szybko też udało mu się podnieść walkę.

- Zaskoczeniem była dla mnie bardzo dobra kontrola z dołu zawodnika z Ukrainy, ciężko było zadawać ciosy, był bardzo aktywny z pleców. Obóz przeciwnika nie zgodził się na uderzenia łokciami, więc wprowadziło do duży dyskomfort podczas prób kontrolowania przeze mnie walki w parterze, gdyż często pracujemy nad tego rodzaju uderzeniami na treningach - wyjaśnia Maciej.

Trzeba podkreślić, że rywal Maćka,walcząc z pleców, nie ograniczał się jedynie do przeszkadzania. Próbował również technik kończących, jak duszenia gilotynowego czy balachy (dźwignia na staw łokciowy). Najbliżej sukcesu jednak był, kiedy walcząc z góry starał się poddać łomżyniaka stosując kimurę (klucz na rękę działający na zasadzie dźwigni na bark).

- Ta kimura była bardzo blisko - przyznaje Maciek. - Balacha z jego strony nie zagrażała mi, w pełni ją kontrolowałem (jego biodra były przed linią mojego łokcia, więc nie było zagrożenia) i czekałem tylko na moment, by przejść pozycję - tłumaczy szczegóły zawodnik.

Kiedy już udało się tę pozycję przejść, koniec nadszedł bardzo szybko. Maciej, który wcześniej również próbował kimury i balachy, ostatecznie zmusił przeciwnika do poddania przez duszenie trójkątne nogami. Wszystko to wydarzyło się już w pierwszej rundzie. Walka była więc nie tylko zwycięska, ale też widowiskowa i pełna zwrotów akcji.

Jak już wspomnieliśmy na wstępie, wcześniejsze podejścia Macieja Roszkowskiego do zawodowego debiutu nie doszły do skutku głównie z powodu kontuzji rywali lub jak ostatnio - jego samego. Tym razem jednak udało się stoczyć pierwszą walkę.

- Wspomnienia z debiutu zostaną mi na całe życie, każda godzina poświęcona na treningi, wszelkie poświecenia związane z zawodowym uprawianiem sportu są warte takich właśnie chwil.
Zdaję sobie sprawę, że jest jeszcze mnóstwo elementów do poprawy, ale zaczynam już przygotowania do następnego pojedynku, by krok po kroczku rozwijać się i realizować swoje marzenia - dzieli się swoimi wrażeniami Maciek. - Chciałem serdecznie podziękować całemu sztabowi trenerskiemu z S4 Fight Club Warszawa, kolegom z klubu, za umożliwienie rozwoju i wsparcie. Dziękuję również wszystkim osobom, które mi kibicują, wesprą dobrym słowem, bo jest to bardzo miłe i motywuje jeszcze bardziej do ciężkiej pracy - dodaje Roszkowski.

Poniżej zapis video walki Macieja Roszkowskiego z Wolodymirem Izanskim podczas gali Szarża MMA w Cieszynie autorstwa portalu MMANews.pl:

3 komentarzy

  • Odpowiedz MRX środa, 17 maja 2017 11:40 Umieszczone przez: MRX

    Gratulacje

  • Odpowiedz rickson gracie środa, 17 maja 2017 13:48 Umieszczone przez: rickson gracie

    ładnie dopiął!!!!!!!!!!! bjj !!!!!

  • Odpowiedz Arkadeo czwartek, 18 maja 2017 16:49 Umieszczone przez: Arkadeo

    Zycze chlopakowi jak najlepiej! Skromny, ulozony z istna sportowa poostawa godna nasladowania. Takich sportowcow sie ceni! Dalszych sukcesow!

Skomentuj

Portal www.mylomza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie: mylomza@mylomza.pl

Strona główna | ŁomżaInformator łomżyński Ogłoszenia  |  Forum  |  Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu