wtorek, 10 kwietnia 2018 07:58

Armia Fight Night 2: Patryk Surdyn vs Piotr Kamiński [VIDEO i FOTO]

Napisał  gak
Oceń ten artykuł
(1 Głosuj)
Trzecim z łomżyńskich fighterów, który na gali Armia Fight Night 2 pojawił się w klatce był Patryk Surdyn z Black Horse MMA. Naprzeciwko niego stanął o rok młodszy, ale bardziej doświadczony w zawodowych walkach Piotr Kamiński ze Stargardu reprezentujący Valiant Gold Team.

planeta asow

Początek pierwszej rundy to niemal natychmiastowe ataki z obu stron, bez zbędnego "badania" rywala i specjalnych wstępów. Pierwszy celny cios zadał Patryk Surdyn, który trafił Kamińskiego lewym prostym, który mocno zachwiał zawodnikiem ze Stargardu. Kolejne próby ciosów z obu stron nie robiły jednak wrażenia na żadnym z walczących. Może dlatego, że przez cały czas utrzymywał się między nimi dość duży dystans, który zwłaszcza Kamińskiemu, obdarzonemu mniejszym zasięgiem, trudniej było pokonać. W końcu Kamiński zdecydował się na sprowadzenie walki do parteru, co jednak udało mu się tylko połowicznie. Co prawda samo sprowadzenie mu się powiodło, ale Patryk szybko odwrócił sytuację. Nie oznaczało to jednak, że uzyskał wielką przewagę, bo lądując na plecach Kamiński zdołał chwycić rękę łomżyniaka z zamiarem wyciągnięcia balachy. Patryk tę próbę jednak wybronił i tkwiąc w pełnej gardzie próbował zadawać ciosy z góry, dość skutecznie jednak blokowane przez rywala. Nie mniej jednak to Patryk był w pozycji dominującej i w dodatku wpychał głowę Kamińskiego w siatkę blokując mu w ten sposób możliwość zastosowanie technik kończących. Część ciosów Patryka dochodziło jednak do głowy przeciwnika, w tym dwa mocne łokcie, które z pewnością Kamiński musiał odczuć. W pewnym momencie Patryk znalazł się jednak w małych opałach, kiedy jego przeciwnikowi udało się chwycić jego nogę, ale próba skrętówki zakończyła się niepowodzeniem, bo Patryk nie tylko przed nią uciekł, ale po chwili powrócił do parteru ponownie z góry, choć już na środku oktagonu. W takiej pozycji obu zawodników zastał gong kończący pierwszą rundę.

Początek drugiej rundy ponownie jako pierwszy zaznaczył mocnymi ciosami na głowę Patryk Surdyn. W tym okresie nie oglądaliśmy zbyt wielu celnych ciosów. Do celu doszło kilka uderzeń Patryka, który w stójce miał widoczną przewagę. Czuł to oczywiście Kamiński i znowu to on ruszył po sprowadzenie walki do parteru, co jednak wybronił poczatkowo Patryk. Po chwili walki w klinczu przy siatce efektownym rzutem przez biodro popisał się zawodnik ze Stargardu, ale nie przyniosło mu to wielkiej korzyści, bo Patryk niemal natychmiast wstał i walka powróciła do stójki. Kamiński jednak nie odpuszczał i dalej próbował obalenia, czego skutecznie bronił Surdyn, który na moment ponownie znalazł się z góry, po czym walka powróciła do klinczu przy siatce, w którym to Patryk był stroną dominującą wpychając przeciwnika w siatkę. W tej pozycji to Patryk postanowił spróbowac sprowadzenia. Wybronił to jednak Kamiński, za co otrzymał mocny cios kolanem w korpus. Po chwili walka powróciła do dystansu na środku klatki, a w stójce znowu dało się zauważyć przewagę Patryka, który zadał kilka celnych ciosów. Spowodowało to, że Kamiński kolejny raz zdecydował się na próbę sprowadzenia. Połowicznie skuteczną, bo chociaż walka przeniosła się do parteru, to znowu Patryk znalazł się na górze. nie oznaczało to jednak braku zagrożenia, bo ręką łomżyniaka ponownie została uchwycona i Kamiński podjął próbę tym razem duszenia trójkątnego, a po chwili balachy. Próby te przerwał jednak gong kończący drugą rundę.

Tradycyjnie już kolejną rundę celny trafieniem rozpoczął Patryk Surdyn, który mocnym prawym poczęstował rywala. Mimo już 10 minut walki Patryk przez cały czas świetnie poruszał się po oktagonie, przez co był trudnym do trafienia celem dla Kamińskiego. Kilka razy jednak udało mu się na tyle skrócić dystans, że uderzenia doszły do głowy Patryka, który chyba podświadomie zaczął się nieco cofać pod siatkę, na co natychmiast zareagował jego narożnik nakazując przeniesienie walki na środek areny. Nieoczekiwanie dla Kamińskiego tym razem to Patryk rzucił się do jego nogi z zamiarem sprowadzenia. Choć początkowo wydawało się, że rywalowi uda się uciec, to nieustępliwość Patryka opłaciła się i mając przeciwnika w kliczu przy siatce przy pomocy haczenia nogą zdołał na chwilę przewrócić przeciwnika, ale za moment zawodnicy ponownie znaleźli się w klinczu przy siatce z pozycją dominującą Surdyna. Wówczas jednak błąd popełnił Kamiński, który spróbował haczenia za nogę by wywrócić Patryka, ale w efekcie to znowu on znalazł się plecami na macie, a łomżyniak uzyskał pozycję z góry. Walcząc z dołu Kamiński jednak nie próżnował i po raz kolejny próbował wyciągnąć rękę Patryka do balachy, na co jednak nasz zawodnik nie pozwolił. Po chwili gong zabrzmiał po raz ostatni w tej walce ogłaszając jej koniec i przerywając ostanią już w tej walce próbę poddania w wykonaniu Kamińskiego przez skrętówkę.

Sędziowie punktowi nie mieli problemu z oceną tej walki. Wszyscy trzej punktowali jednakowo: 30:27 dla Patryka Surdyna, który tym samym odniósł drugie w zawodowej karierze zwycięstwo.

1 komentarz

  • Odpowiedz Kedzia wtorek, 10 kwietnia 2018 11:46 Umieszczone przez: Kedzia

    A co wierych wielki figot fagot na fotkach nie widać nie lansuje się co zaniemogl czy jak

Skomentuj

Portal www.mylomza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie: mylomza@mylomza.pl

Strona główna | ŁomżaInformator łomżyński Ogłoszenia  |  Forum  |  Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu