Amerykańskie pododdziały, które zakończyły szkolenie w Polsce i krajach nadbałtyckich, jadą przez Polskę do bazy w Niemczech. Operację, która rozpoczęła się w sobotę w Estonii, nazwano "Rajdem dragonów". Wojskowe kolumny przejechały wczoraj również ulicami Zambrowa.
Oddział amerykańskiego wojska wyruszył w sobotę z Tapa w Estonii do Vilseck w Niemczech. Zamiast załadować się na kolej lub do samolotów, konwój 3. Szwadronu z 2. Regimentu Kawalerii wyruszył w długą podróż normalnymi drogami. Kolumna składająca się głównie z transporterów opancerzonych Stryker przejedzie przez kraje bałtyckie, Polskę i Czechy.
Granicę z Polską żołnierze przekroczyli w poniedziałek. Tego dnia dotarli do Białegostoku, gdzie w jednostce 18. Pułku Rozpoznawczego żołnierze spędzili noc. Wczoraj rano amerykańskie pododdziały wyruszyły w dalszą drogę. Ich celem jest Lublin.
Trasa wczorajszego przejazdu wojsk amerykańskich wiodła między innymi przez Zambrów. Kilka kolumn opancerzonych pojazdów przejechało ul. Ostrowską, Białostocką, Piłsudskiego. Kościuszki i aleją Wojska Polskiego. Następnie kolumny udały się krajową 63 przez Sokołów Podlaski, Siedlce, Łuków do Radzynia Podlaskiego. Tam konwój wjechał na krajową 19 i wieczorem dotarł do Lublina.
Łącznie amerykańskich żołnierzy jest kilkuset. Jadą w około 90 transporterach opancerzonych Stryker, którym towarzyszy co najmniej drugie tyle pojazdów wsparcia. Wsparcie rozpoznawcze zapewniają kolumnom śmigłowce z 12. Brygady Lotnictwa Bojowego US Army, stacjonujące w 12. Komendzie Lotniska w Mirosławcu. Za eskortę odpowiadają żołnierze Żandarmerii Wojskowej.
Podróż jest formą ćwiczeń, a żołnierze pokonają w sumie dwa tysiące kilometrów. Takie przemarsze bardzo rzadko zdarzają się w czasie pokoju, ale mogą być koniecznością w czasie wojny.
Materiał udostępniamy dzięki uprzejmości portalu www.zambrow.org, gdzie znajdziecie również galerię zdjęć z wczorajszego przejazdu amerykańskich wojsk.