Wczoraj, tuż przed godz. 16:00, na krajowej "ósemce" doszło do nietypowego pilotażu. Policjanci z Białegostoku pomogli mężczyźnie, który wiózł swojego 5-letniego syna do szpitala. Dziecko odgryzło sobie język
Jak przekazuje policja, 5-latek podczas zabawy upadł i odgryzł sobie język.
- Ojciec chłopca w szpitalu w Ostrołęce został przekierowany do Białegostoku. Niestety utknął w korku - informuje Katarzyna Zarzecka z podlaskiej policji.
Pomogli mu policjanci, którzy zapewnili eskortę do białostockiego szpitala. Tam chłopiec otrzymał specjalistyczną pomoc.
[AKTUALIZACJA] KMP w Białymstoku udostępniła nagranie z eskorty policji wraz z relacją:
Pomóżcie, musimy zdążyć do szpitala. Takich słów policjanci nigdy nie bagatelizują. Wczoraj też nie zawiedli. Tym razem pomogli mężczyźnie, który wiózł swojego syna ze szpitala z Ostrołęki do Białegostoku. Godzina 16.00, droga krajowa numer 8, trzykilometrowy korek na wysokości Choroszczy. Wśród stojących pojazdów również volksvagen, w którym znajduje się chłopczyk wymagający natychmiastowej pomocy. Z rozmowy z ojcem wynika, że 5-latek odgryzł sobie język w trakcie zabawy. Dyżurny błyskwicznie powiadamia patrol znajdujący sie w rejonie. Policjanci wiedzą, że liczy się każda minuta. Już po chwili, mundurowi lokalizują wskazany samochód, włączają tak zwaną "górę" i rozpoczynają pilotaż aż pod budynek szpitala w Białymstoku.
Reklama
foto video: KMP Białystok