"Dziecko zostało samo w aucie. Zatrzasnęły się zamki!" - tak brzmiało zgłoszenie przestraszonej kobiety, która w sobotę wezwała na pomoc łomżyńskich policjantów. Interweniowali funkcjonariusze z "drogówki".
Nietypowa interwencja miała miejsce w minioną sobotę. Około godz. 15:40 na stanowisko kierowania Komendy Miejskiej Policji w Łomży zadzwoniła zdesperowana kobieta, która poprosiła o pomoc w wydostaniu dziecka z zatrzaśniętego samochodu. 39-latka dodała, że jej córka jest przestraszona, non stop płacze, a ona nie jest w stanie otworzyć drzwi pojazdu.
Na miejsce pojechali funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego, którzy uwolnili dziewczynkę i przekazali ją w ręce mamy.
- Dzięki szybkiej akcji policjantów dwulatka ponownie była z mamą, a na jej twarzy pojawił sie uśmiech - przekazuje policja.
zdj. KMP w Łomży