Populacja dzików w naszym województwie zmniejszyła się o jakieś 40 procent – szacuje Mieczysław Baszko. – Wróciliśmy do stanu populacji dzików sprzed siedmiu lat – podkreśla marszałek. Ciągle jednak mamy do czynienia z bardzo dużym problemem, z którym, jak dotąd tylko częściowo udało nam sobie poradzić.
W czwartek, 18 czerwca w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego Mieczysław Baszko, Marszałek Województwa Podlaskiego razem z Jerzym Leszczyńskim, Wicemarszałkiem Województwa Podlaskiego wraz z Powiatowym Inspektorem Weterynarii w Sokółce, Dyrektorem Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie i przedstawicielami Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego i Podlaskiej Izby Rolniczej spotkali się z dziennikarzami, by zrelacjonować podjęte działania i osiągnięte efekty w walce z wirusem ASF.
Tylko od jesieni ubiegłego roku Sejmik Województwa Podlaskiego przyjął pięć różnych stanowiska do Ministerstwa Rolnictwa, Ministerstwa Ochrony Środowiska. Sejmik uchwalił środki finansowe na odstrzał dzików w strefie, gdzie jest największy problem występowania ASF. Jak podkreśla marszałek Baszko, to też wskazówka dla innych samorządów, że też mogą na ten cel wygenerować środki.
- Ten problem sam nie zniknie. Jako samorządowcy możemy wspomóc tę walką, ale finansowo sami nie damy rady. Potrzebna jest pomoc strony rządowej stąd apel o podjęcie skutecznego działania o dalszą pomoc rolnikom, którzy zajmują się hodowlą świń – podkreślał marszałek Baszko.
Wicemarszałek Jerzy Leszczyński przedstawił podjęte dotychczasowe działania w sprawie zwalczania pomoru ASF w województwie podlaskim.
- 27 lutego sejmik podjął uchwałę, co było kluczowe, o ograniczeniu populacji dzików w gminach gdzie wykryto wirusa ASF: Kuźnica, Sokółka, Szudziałowo, Krynki, Gródek, Michałowo. Został ten odstrzał zrealizowany od 1 kwietnia, umowy podpisano z 30 kołami z Nadleśnictwa Supraśl – mówił Wicemarszałek Jerzy Leszczyński. – W efekcie do 18 czerwca odstrzelono 340 dzików z 500 planowanych.
Problem dotyczy nie tylko wirusa ASF, ale i szkód łowieckich. Wicemarszałek Leszczyński już po raz kolejny podkreślił jak ważne i kluczowe dla skutecznego zwalczania tych zjawisk jest zmiana w obowiązujących obecnie przepisach w ustawie o prawie łowieckim. Niestety, mimo ciągłych zapewnień ustawodawcy o przyspieszeniu prac nad nowelizacją tej ustawy – ciągle obowiązuje przepisy nieadekwatne do rzeczywistości i niesatysfakcjonujące ani samorządowców, ani pokrzywdzonych rolników.
Ciągle problemem jest podejście samych kół łowieckich – nie wszystkie wywiązują się ze swoich obowiązków: - Z tego, co widzimy, nie wszystkie koła łowieckie wykonują zakładany plan – przyznaje Jerzy Leszczyński. – Dobrze, że na dzień dzisiejszy choroba się nie rozprzestrzenia, ale szkody łowieckie w dalszym ciągu występują w nasilonym zakresie.
Stale prowadzony jest badanie odstrzelonych dzików, jak również dzików padłych – w wyniku czego stwierdzono 53 przypadki ASF. Tusze odstrzelonych dzików do czasu wyników badań są przechowywane w specjalnych chłodniach – obecnie jest ich 9, ale będzie 10.
O działaniach ze strony Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformowała Alicja Anuszkiewicz, starszy inspektor Wydziału Geodezji i Rolnictwa Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego.
- Są już na koncie PUW środki na tzw. Odszkodowania zwierząt i w miarę potrzeb będą systematycznie przekazywane do realizacji. Pieniędzy na pewno nam wystarczy. Zabezpieczone są również środki na komisyjne stwierdzenie stanu zwierząt.
Przyznała też, że ostatnio wojewoda podlaski zwrócił się do starosty białostockiego o zniesienie umowy dzierżawy z jednym z kół łowieckich, które nie wywiązuje się z nałożonych na niego działań.