Reklama

Dziś mija 75 rocznica pierwszej masowej deportacji Polaków na Sybir

10/02/2015 06:56

10 lutego 1940 roku władze sowieckie zrealizowały pierwszą z czterech masowych deportacji obywateli polskich. Według różnych statystyk spotkała ona od 140 do 250 tysięcy osób. Akcja przeprowadzona przez NKWD odbyła się przy 40-stopniowym mrozie. Na spakowanie się wywożonym dawano od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Podróż w bydlęcych wagonach, trwająca kilka tygodni, dla wielu okazała się śmiertelna. Najmniejsze szanse na przeżycie miały dzieci.

Terror, jaki rozpoczął się po 17 września 1939 r. na terenach objętych sowiecką okupacją, miał wymusić uległość i zapobiec próbom oporu ludności. Jedną z form represji były masowe deporacje obywateli polskich w głąb ZSRR przeprowadzone w latach 1940-1941. Pierwsza, najbardziej tragiczna w skutkach, bo prowadzona przy 40-stopniowym mrozie, dotknęła rodziny osadników wojskowych, cywilnych oraz pracowników służby leśnej. Miała miejsce w nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. Na spakowanie się wywożonym dawano od kilkudziesięciu do kilkunastu minut. Bywało i tak, że nie pozwalano zabrać ze sobą niczego.

Deportowanych przewożono w wagonach towarowych z zakratowanymi oknami, do których ładowano po 50 osób, a czasami więcej. Podróż na miejsce zsyłki trwała niekiedy nawet kilka tygodni. Warunki panujące w czasie transportu były przerażające, ludzie umierali z zimna, z głodu i wyczerpania.

Reklama

Według danych NKWD w czasie deportacji z lutego 1940 r. do północnych obwodów Rosji i na zachodnią Syberię deportowano około 140 tys. ludzi. Wśród nich Polacy stanowili mniej więcej 82 proc. Wywożono również Ukraińców i Białorusinów - pracowników leśnych. Po dotarciu na miejsce zsyłki zesłańców czekała niewolnicza praca, nędza, choroby i głód.

Kolejne deportacje obywateli polskich przeprowadzono w kwietniu i czerwcu 1940 r. Ostatnią rozpoczęto w przededniu wojny niemiecko-sowieckiej pod koniec maja 1941 r. W sumie według danych NKWD w czterech deportacjach zesłano około 330-340 tys. osób.

Reklama

Deportacje z okresu pierwszej okupacji sowieckiej były dopiero początkiem represji, jakie dotknęły Polaków, Litwinów oraz przedstawicieli innych narodowości zamieszkujących obszary włączone po II wojnie światowej do ZSRR. Ze względu na sytuację polityczą pamięć o Sybirakach i ich dramacie była zakazana, a oni sami po powrocie z zesłania musieli żyć z pewnego rodzaju piętnem. Upamiętnieniu ich dramatu ma służyć Muzeum Pamięci Sybiru - instytucja dokumentująca dzieje zesłań oraz dobrowolnego osadnictwa Polaków i innych narodów na ziemiach dawnego Imperium Rosyjskiego oraz ZSRR, począwszy od XVI wieku po lata 50 XX wieku. Powstaje ono w Białymstoku, z którego w latach 1940-1941 wywieziono na Syberię i do Kazachstanu około 20 tysięcy osób. MPS funkcjonuje obecnie jako oddział Muzeum Wojska. Planowane otwarcie instytucji - rok 2016.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości