Kilka ostatnich dni zaowocowało kolejnymi sygnałami o oszustach, którzy przez telefon przekonują starsze osoby, że są ich krewniakami w nagłej finansowej potrzebie. W ostatni czwartek w Grajewie, funkcjonariusze zostali powiadomieni o 8 takich sytuacjach, w których do różnych osób dzwonił mężczyzna podający się za członka rodziny lub znajomego. Oszust pod pretekstem uzyskania pomocy finansowej w związku z wypadkiem komunikacyjnym usiłował wyłudzić pieniądze na rzekomo polubowne załatwienie sprawy.
Na szczęście we wszystkich tych sytuacjach niedoszłe ofiary zorientowały się, że mają do czynienia z oszustem.
Podobny scenariusz w dwóch przypadkach tego dnia sprawcy próbowali również zastosować w Mońkach. Tu również im się nie udało.
Niestety, jak informuje podlaska policja następnego dnia w Białymstoku 77-letnia kobieta przez telefon dała się oszukać mężczyźnie podającemu się za jej syna. Mężczyzna wykorzystując legendę o spowodowanym wypadku drogowym przekonał pokrzywdzoną do przekazania pokaźnej gotówki posłańcowi. Razem z posłańcem zniknęły oszczędności starszej pani.
Opowieści i preteksty, jakie tworzą i wykorzystują złodzieje i oszuści bywają bardzo różne, a ich pomysłowość w tym zakresie nie zna granic. Jednak wspólnym elementem ich działania jest wytypowanie na przyszłe ofiary starszych i najczęściej mieszkających samotnie osób, zdobycie ich zaufania i odwrócenie uwagi. Bardzo często zaczyna się od zwykłego telefonu od rzekomego wnuczka, wnuczki, kuzyna… z prośbą o pilne pożyczenie pieniędzy. Zazwyczaj po ich odbiór przychodzi inna, wcześniej ustalona osoba. Może zdarzyć się, że chcąc się uwiarygodnić powołują się na urzędnika lub nawet za policjanta.
Policja apeluje! Pamiętajmy, że zasada „ograniczonego zaufania” w tego typu sytuacjach jest jedyną szansą byśmy nie stali się ofiarą oszustów.