Czterech pijanych kierowców zatrzymali w trakcie minionego weekendu policjanci z łomżyńskiej drogówki. Niechlubnym rekordzistą okazał się 39-letni kierujący seatem, który "wydmuchał" ponad 2 promile.
W trakcie długiego weekendu policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Łomży zatrzymali kierowcom 10 dowodów rejestracyjnych. W dwóch przypadkach powodem były uszkodzenia samochodów na skutek zaistniałych kolizji. W skontrolowanych pojazdach stwierdzano też usterki związane z oświetleniem lub braki aktualnych badań technicznych.
Policjantom zgłoszono też 4 kolizje drogowe. Wśród przyczyn tych zdarzeń funkcjonariusze wskazywali najczęściej nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu i niezachowanie bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami.
- Niestety na drogi regionu wyjechało też czterech pijanych kierowców. Rekordzistą w tym niechlubnym gronie okazał się być 39 – letni kierowca seata - sprawca jednej z zaistniałych kolizji. Mężczyzna „wydmuchał” ponad 2 promile - podaje łomżyńska policja.
Przypomnijmy, że tylko w minioną sobotę aż siedmiu kierowców straciło uprawnienia za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h w obszarze zabudowanym. Wszyscy zostali zatrzymani do kontroli w Śniadowie. Niechlubnym rekordzistą okazał się 40-letni kierowca opla, który jechał z prędkością 127 km/h.
Mundurowi apelują do kierowców o ostrożność na drodze i przypominają, że chwila nieuwagi czy też nieprzemyślane manewry mogą zakończyć się co najmniej nieprzyjemną w skutkach stłuczką.
/zdj. ilustracyjne/