Reklama

ŁKS Łomża. Witasik: Na boisku nie będzie sentymentów

Przed piłkarzami z Łomży domowe spotkanie z GKS-em Bełchatów. To już w sobotę o godz. 15:00.

Dla nowego gracza ŁKS-u będzie to wyjątkowy mecz. - Pochodzę z Bełchatowa. Wychowałem się w tym mieście. Oczywiście, czuję sentyment do klubu, ale na boisku będzie liczyło się zwycięstwo ŁKS-u - mówi 32-letni defensor.

Witasik dokładnie pamięta swoje piłkarskie początki. - Byłem wówczas w drugiej klasie szkoły podstawowej. Do naszej szkoły przyszedł jeden z trenerów i zaprosił na treningi. Byłem aktywnym dzieckiem, więc rodzice zaprowadzili mnie na zajęcia. Cieszę się, że tak potoczyło się moje życie. Od gry w drużynach młodzieżowych awansowałem do seniorów. Rozegrałem 12 meczów w Ekstraklasie - dodaje.

Reklama

Obrońca ŁKS-u przyznaje, że nie było kontaktu ze strony GKS-u od momentu, kiedy opuścił Kotwicę Kołobrzeg. - Może gdybym zadzwonił do trenerów, członków zarządu. Wiem, że kiedyś wrócę do Bełchatowa. Właśnie tam chciałbym zakończyć swoją przygodę z piłką. Jestem w Łomży. Czuję się w tym miejscu znakomicie. To podobne miasto do tego, w którym się wychowałem. W szatni mam wielu znajomych, których wcześniej spotkałem się na swojej życiowej drodze - kończy.


fot. Gosiewski Fotografia

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości