Reklama

Dramatyczne krzyki w słuchawce były mistyfikacją. Powód? Praca męża na cmentarzu

12/03/2026 12:57

Policjanci przyjechali na interwencję, słysząc krzyki i dramatyczne wezwanie. Na miejscu okazało się jednak, że cała sytuacja była przemyślaną mistyfikacją 42-latki, która chciała zmienić mężowi pracę. Za bezpodstawne wezwanie funkcjonariuszy została ukarana mandatem karnym.

Policjanci codziennie realizują wiele interwencji, które zgłaszane są za pośrednictwem numeru alarmowego 112. Część z nich dotyczy zdarzeń drogowych, inne nieporozumień rodzinnych. Każde zgłoszenie mundurowi traktują poważnie. Bywają jednak takie, które okazują się bezpodstawnym wezwaniem patrolu. Taka sytuacja miała miejsce w powiecie kolneńskim, gdzie skrajną nieodpowiedzialnością wykazała się 42-latka.

- Kobieta zadzwoniła pod numer alarmowy zgłaszając, że mąż chce zrobić jej krzywdę. Dyspozytor numeru alarmowego w trakcie rozmowy słyszał krzyki. Na miejscu okazało się, że zgłaszająca zmyśliła całą tę sytuację. W rozmowie z policjantami przyznała, że jej mąż nie chciał zrobić jej żadnej krzywdy. Dzwoniąc pod 112 upozorowała awanturę i krzyki, bo jak stwierdziła, nie chce by pracował dalej na cmentarzu. Dodała, że znalazła mu już nową pracę- informuję Komenda Powiatowa Policji w Kolnie. 

Reklama

W trakcie interwencji była trzeźwa. Za bezpodstawne wezwanie funkcjonariuszy 42-latka została ukarana mandatem karnym. 

Źródło: KPP Kolno Aktualizacja: 12/03/2026 13:25
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości