Strażacy i policjanci, którzy przyjechali do wypadku, jaki miał miejsce około godz. 17.00 w w miejscowości Kamianki na trasie Jedwabne - Burzyn, zamiast sprawcy w fotelu kierowcy zastali... jego psa, który wiernie czekał na swojego pana - uciekiniera. W wyniku czołówki, do jakiej doszło w tym miejscu, dwie osoby trafiły do szpitala.
Wczoraj około godz. 17.00 w miejscowości Kamianki na trasie Jedwabne - Burzyn doszło do groźnie wyglądającej czołowki z otarciem pomiędzy skodą oktawią a terenowym isuzu na angielskich ntablicach rejestracyjnych.
Jak wynika z naszych ustaleń, skoda jechała od strony Jedwabnego w kierunku Burzyna, natomiast isuzu w kierunku przeciwnym.
W wyniku wypadku kobieta kierująca skodą i jej pasażer zostali odwiezieni do szpitala. Mężczyzna kierujący isuzu uciekł natomiast z miejsca zdarzenia zostawiając w samochodzie psa, który wiernie czekał na swego pana na fotelu kierowcy.
Strażacy liczyli na to, że pies pomoże im odnaleźć swojego pana w pobliskim lesie i zaroślach, jednak pies, który nie był szkolony do takich poszukiwań, nie podjął tropu tylko wrócił na fotel kierowcy.