Reklama

Pełne ręce roboty u strażaków. Płonie las!

06/07/2015 09:28

Wysokie temperatury i bardzo niska wilgotność powodują, że strażacy mają w tych dniach pełne ręce roboty. Pala się głównie trawy i ściółka leśna, Tak było w ciągu minionego weekendu, i tak jest dzisiaj. W tym momencie pali się w lesie w okolicach wsi Uśnik i Dębowo w gminie Śniadowo.

Pożar w okolicach Uśniaka został już prawie opanowany przez sześć jednostek straży pożarnej w tym cztery jednostki z PSP w Łomży.

Podczas minionego weekendu łomżyńscy strażacy nie mogli narzekać na bezczynność. Wszystko dlatego, że jest bardzo sucho i dosłownie iskra wystarczy, by powstał pożar. Na szczęście jednak wszystkie zdarzenia, jakie miały miejsce można zakwalifikować jako niewielkie, w dużej części jednak dzięki szybkiej czy wręcz błyskawicznej reakcji strażaków.

W sobotę po godzinie 18.00 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze trawy w młodniku w okolicach Nowego Cydzyna w gminie Piatnica. Z kolei w niedzielę miały miejsce trzy pożary na terenie gminy Wizna.

Reklama

- Pierwsze zdarzenie mieliśmy o godz. 10.17 w Wiźnie. Zgłoszenie było, że pali się sucha trawa na łące. Jak się okazało po dojeździe na miejsce, paliło się około 10 arów ściółki w lesie sosnowym oraz około 15 arów suchej trawy leżącej na pokosie - relacjonuje komendant PSP w Łomży bryg. Dionizy Krzyna.

W gaszeniu pożaru brały już udział dwie jednostki OSP Wizna i jedna z OSP Bronowo. Uratowany został sąsiedni las, około pięciu hektarów. Spaleniu uległo około 10 arów suchej trawy na łące.

Kolejne zgłoszenie było do miejscowości Srebrowo. Paliło się około 20 arów ściółki w lesie sosnowym. W gaszeniu tego pożaru wzięły te same jednostki co w poprzednim zdarzeniu oraz jedna jednostka z JRG PSP w Łomży.

Reklama

- W trakcie prowadzonych działań strażacy zauważyli, że nad lasem w okolicach wsi Męczki unosi się dym. Zgłosili to do stanowiska kierowania i zostali przekierowani na to miejsce, ponieważ w Srebrowie sytuacja była już opanowana. Pojechali bezpośrednio do kolejnego pożaru lasu sosnowego w Męczkach, gdzie po przyjeździe okazało się, że paliło się około 10 arów ściółki. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca, ugaszeniu pożaru jednym prądem wody oraz przy pomocy łopat i tłumic. Były to stosunkowo niewielkie pożary, złapane w zarodku, nie rozprzestrzeniły się na większe obszary leśne - tłumaczy komendant PSP w Łomży.

Jak twierdzi Dionizy Krzyna, przyczyny pożarów najczęście związane są z działalnością człowieka, choć nie stwierdzono żadnych celowych podpaleń. Najczęściej jest to zwykła nieuwaga. Jeżeli okazałoby się, że były to jednak podpalenia, to wyjaśnieniem tych spraw zajmie się policja.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości