Czterech pijanych kierowców zatrzymali w ostatnim czasie policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Łomży. Niechlubnym rekordzistą został mężczyzna zatrzymany przez ochronę obiektu w Nowogrodzie, który wyjechał z parkingu bez świateł i krzyczał w kierunku przechodniów, żeby zeszli mu z drogi.
Z informacji policji wynika, że jako pierwszy w ręce mundurowych wpadł młody kierujący fordem - zatrzymano go w nocy z 30 kwietnia na 1 maja ok. godz. 1:40. Mieszkaniec powiatu wysokomazowieckiego wydmuchał ok. 1,7 promila alkoholu.
Tego samego dnia o godz. 16:00 funkcjonariusze pełniący służbę w Kisielnicy zatrzymali do kontroli kierującą nissanem. Kobieta nie miała przy sobie prawa jazdy, ale i tak je straci - badanie wykazało w jej organizmie obecność ok. 1,5 promila alkoholu.
Po godz. 21:00 w ręce mundurowych wpadła kierująca renault laguna, która doprowadziła do kolizji na DW 645 podczas wykonywania manewru zawracania. Kobieta oddaliła się z miejsca zdarzenia, policjanci zatrzymali ją w okolicy pobliskiej stacji paliw. Badanie wykazało obecność w jej organizmie ok. 1,78 promila alkoholu. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem.
Prawie 2 promile alkoholu wydmuchał mężczyzna kierujący volvo. 2 maja wyjeżdżając z parkingu w Nowogrodzie nie włączył świateł i krzyczał w kierunku przechodniów, żeby zeszli mu z drogi. Został zatrzymany przez ochroniarzy obiektu, którzy powiadomili policję.
zdj. ilustracyjne