Reklama

Pod prąd na S8! Policjanci oddali strzały

17/10/2019 08:47

Kierujący Mitsubishi, który z bardzo dużą prędkością jechał "pod prąd" w kierunku Warszawy zatrzymał się dopiero wtedy, gdy policjanci zaczęli do niego strzelać. Teraz 28-latkowi grozi więzienie.

O dzisiejszej niebezpiecznej sytuacji na S8 informuje Polskie Radio Białystok.

Wszystko wydarzyło się dzisiaj nad ranem (17.10) na trasie S8 Białystok - Warszawa. Mitsubishi zjechało na S8 w okolicach węzła Tykocin i samtąd kierowca cały czas jechał pod prąd w kierunku Warszawy, mimo prób zatrzymania i blokowania drogi.

Z relacji Radia wiemy, że kierowcę pędzącego mitsubishi próbowali zatrzymać białostoccy policjanci, później zambrowscy, a zatrzymali go dopiero funkcjonariusze z Wyszkowa, którzy oddali strzały ostrzegawcze.

Reklama

Kierowca samochodu był trzeźwy. Nie chciał jednak podać powodów swojego zachowania. Co ciekawe, dwa dni temu 28-latek również nie zatrzymał się do kontroli i uciekał przed policją w Sejnach. Został wtedy zatrzymany i stracił prawo jazdy.

O dalszym losie kierowcy zdecyduje sąd.

 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości