Reklama

Policyjny Ekler doprowadził do włamywaczy

26/03/2015 11:00

Policyjny pies tropiący o imieniu Ekler doprowadził łomżyńskich funkcjonariuszy do dwóch podejrzanych o kradzież z włamaniem, jakie miało miejsce w poniedziałek do jednego ze sklepów z odzieżą w gminie Wizna. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn. Obaj musieli jednak wytrzeźwieć, zanim można było z nimi porozmawiać i przedstawić im zarzuty.

Obaj zatrzymani to 39- i 36-letni mieszkańcy gminy Wizna.

- Panowie usłyszeli już zarzuty. Starszy wczoraj, a młodszy dziś. O ich dalszym losie zadecyduje sąd - przekazuje Urszula Brulińska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

W miniony poniedziałek, około godziny 8.30, dyżurny łomżyńskiej Policji otrzymał telefoniczne zgłoszenie o kradzieży z włamaniem do jednego ze sklepów odzieżowych na terenie gminy Wizna. Na miejsce natychmiast udali się mundurowi. Na miejsce skierowany został także przewodnik z policyjnym psem tropiącym. Jak wstępnie ustalili policjanci, sprawcy najprawdopodobniej do wnętrza sklepu dostali się wybijając szybę w oknie na tyłach budynku. Z szuflady biurka ukradli około 700 złotych i uciekli. W dużej części był to bilon.

Reklama

- Policyjny pies jednak bardzo szybko podjął trop i doprowadził do jednego z panów. Pan leżał na chodniku, na posesji obok w stanie silnego upojenia alkoholowego. Kontakt z nim był bardzo utrudniony. Policjanci przetransportowali pana do naszej izby zatrzymań celem wytrzeźwienia. Znaleźli też przy nim dużą część monet, które najprawdopodobniej pochodziły z kradzieży - relacjonuje Urszula Brulińska.

W trakcie dalszej pracy pies doprowadził policjantów do kolejnej posesji, do domu na sąsiedniej ulicy. Tam jednak mundurowym nikt nie otworzył. Policjanci zapukali jednak do tych samych drzwi następnego dnia. Jak się okazało mężczyzna, którego zastali, był pod tak silnym wpływem alkoholu, że nie był w stanie rozmawiać z policjantami. Został on zatrzymany i doprowadzony do policyjnej izby zatrzymań celem wytrzeźwienia.

Reklama

- Kiedy już panowie mogli normalnie porozmawiać z policjantami okazało się, że pieniądze były im potrzebne na alkohol i spłatę długów - wyjaśnia Brulińska.

Wyczynami obu mężczyzn zajmie się sąd, który podejmie decyzję o wysokości kary.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości