Policjanci z łomżyńskiej drogówki wczoraj (23.05) od wczesnych godzin porannych przeprowadzali kaskadowy pomiar prędkości. Funkcjonariusze skontrolowali w sumie 60 pojazdów, a prędkość przekroczyło aż 34 kierowców.
Wśród 60 skontrolowanych znalazło się trzech mężczyzn, którzy poza otzymanymi mandatami i punktami karnymi muszą pożegnać się na jakiś czas z jazdą "za kółkiem". Wszyscy zostali zatrzymani w punkcie kontrolnym w Miastkowie.
Tuż przed godz. 9:00 do kontroli zatrzymany został 40-letni mieszkaniec Łomży, który podróżował passatem. Mężczyzna jechał w terenie zabudowanym z prędkością 117 km/h, przekraczając dozwoloną prędkość aż o 67 km/h. Kolejnym kierowcą, który stracił uprawnienia okazał się 24-latek z powiatu wysokomazowieckiego - zatrzymano go do kontroli o godz. 15:50. Kierowca renault jechał w terenie zabudowanym z prędkością 112 km/h. Po 17:20 w ręce "drogówki" wpadł 39-letni mieszkaniec powiatu szczycińskiego. Kierowca fiata przekroczył prędkość o 55 km/h. Policjanci wszystkim trzem kierującym zatrzymali prawo jazdy, a za wykroczenie nałożyli mandaty karny.
W całym województwie skontrolowano w sumie 882 pojazdy, a mundurowi odnotowali 519 przypadków przekroczenia prędkości. W 5 z nich zatrzymali kierowcom prawo jazdy.
- Wyjątkową nieodpowiedzialnością wykazał się 43-latek, który na drodze krajowej między Grajewem a Łomżą kierując cysterną, dwukrotnie wyprzedzał w miejscu niedozwolonym, a badanie alkomatem wykazało, że miał blisko 0,4 promila alkoholu w organizmie - informuje KWP w Białymstoku.
Celem kaskadowego pomiaru prędkości było egzekwowanie od kierowców przestrzegania ograniczeń prędkości głównie na drogach o dużym natężeniu ruchu.
zdj. Podlaska Policja