"Życiowe" Babeczki z Rodzynkiem i pełen magii kabaret Kuzyni na dobre zawładnęli piątkowego wieczoru łomżyńską publicznością. Furorę zrobił kabaret z Krakowa, który do swoich skeczy zapraszał najmłodszych łomżyniaków.
Tym razem podczas ŁoWieczKi wystąpiły dwie grupy- Babeczki z Rodzynkiem z Zielonej Góry i Kuzyni z Krakowa. Kabaret z Małopolski przyjechał do Łomży po raz drugi- w ubiegłym tygodniu burza pokrzyżowała plany i występ nie odbył się.
Wieczór rozpoczął koncert łomżyńskiej grupy Holy Water, który przypadł do gustu szczególnie fanom nieco cięższych brzmień.
Potem na scenie pojawił się Rodzynek, czyli Bartosz Klauzinski, zapowiadając Babeczki, z którymi występuje: Karolinę Kuras, Beatę Małecką i Dagmarę Piątek.
Publiczności szczególnie przypadł do serca skecz "Pani dyrektor" i jeden z ostatnich, występ w którym artyści wcielili się w rolę rodziny z dwiema córkami.
Kabaret Kuzyni, który występował jako drugi, od razu przyciągnął łomżyniaków atmosferą magii i tajemniczości. Koncept występu opiera się o widowisko cyrkowe. Wszystkie sztuki typowe dla tego rodzaju występu ukazuje jednak w krzywym zwierciadle.
Serca publiczności kabaret Kuzyni podbił jednak skeczami, w których rolę asystentów pełnili najmłodsi łomżyniacy.
Niestety, podczas występu Babeczek z Rodzynkiem nie obyło się bez nieprzyjemnego incydentu. Pod sceną kilkukrotnie pojawiał się jeden z mieszkańców Łomży, w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Próbował zastraszyć artystki, uderzając pięścią w scenę i krzycząc. Pierwsze interwencje ochrony nie przynosiły rezultatu- mężczyzna wracał okrężną drogą. Dopiero za trzecim razem został usunięty skutecznie.
Piątkowy występ zakończył tegoroczną ŁoWieczKę. Występy kabaretów na Starym Rynku odbywały się przez cały sierpień.