Do niezbyt udanego lądowania małego samolotu doszło dziś około godz. 13.00 w Szczepankowie pod Łomżą. Jak dowiedzieliśmy się na miejscu piloci mieli problem z silnikiem, co zmusiło ich do awaryjnego lądowania na polu. Choć awionetka uległa zniszczeniu, to na szczęście żadnemu z dwóch lecących nią mężczyzn nic się nie stało.
Macierzystym lotniskiem samolotu, który przelatywał nad Szczepankowem jest lotnisko Grądy k/Ostrowi Mazowieckiej. Kiedy awionetka znajdowała się nad Szczepankowem samolot zaczął tracić wysokość i pilot zdecydował się na awaryjne lądowanie na świeżo zaoranym polu. Na takiej nawierzchni uszkodzeniu uległo jednak podwozie awionetki, która "przekoziołkowała" i wylądowała ostatecznie do góry kołami. Na szczęście żadnemu z dwóch lecących nią mężczyzn nic się nie stało.
Na miejsce weznane zostały służby ratownicze i Policja. Strażacy zabezpieczyli maszynę pokrywając ją pianą gaśniczą, by nie dopuścić do nieoczekiwanego zapłonu. Karetka pogotowia odjechała bez pasażerów, a policjanci zajęli się zbadaniem stanu trzeźwości pilota. Niestety, nie znamy jeszcze jego wyniku.
Tego typu wypadki z urzędu wyjaśnia Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych i dopiero po zakończeniu jej prac wiadomo będzie co było przyczyną zdarzenia, w którym na szczęście nikt nie ucierpiał.