Jednym z najbardziej popularnych gatunków gier komputerowych są tzw. strzelanki FPP, w których grający wciela się w bohatera rozgrywki, widząc scenę jakby jego oczami. O krok, a nawet wiele kroków dalej poszli miłośnicy ASG, którzy robią to samo, ale zamiast siedzieć przed komputerem, ruszają w teren.
Airsoft Sport Game, to gra zespołowa wykorzystująca pneumatyczne elektryczne, gazowe i sprężynowe repliki broni palnej strzelające kulkami (najczęściej plastikowymi) o kalibrze 6 (rzadziej 8) mm. Podstawowym celem w grze jest trafienie przeciwnika, najczęściej nie powodującą obrażeń, kulką. Scenariusze gry zazwyczaj naśladują fikcyjne, bądź historyczne działania wojenne, policyjne lub potyczki oddziałów paramilitarnych. W czasie rozgrywki obowiązuje zestaw zasad bezpieczeństwa spisanych w tzw. prawie ASG. Najważniejszą z nich jest obowiązek używania okularów ochronnych. Ustalenia szczegółowe odnośnie zasad trafienia, czasu powrotu do gry, warunków zwycięstwa itp. zależą od typu rozgrywki. W czasie rozgrywki gracze stosują taktyki przypominające taktykę wojskową, jednak dostosowane do specyfiki replik jak zasięg czy nieprzebijalność zasłon.
W niedzielny poranek na fortach w Piątnicy pojawiła się kilkudziesięcioosobowa grupa mężczyzn ubranych w wojskowe uniformy z pełnym wyposażeniem oraz bronią jako żywo przypominającą prawdziwą. Przyjechali z różnych miejscowości w województwie podlaskim i mazowieckim, żeby wspólnie wziąć udział w grze ASG. Skrócony scenariusz gry: w tajnym ośrodku badawczym sił rządowych prowadzone są prace nad nowym rodzajem broni. Oddziały separatystów dokonują desantu lotniczego na teren obiektu i zajmują jego centralną część. Siły rządowe obecne na miejscu a będące w mniejszości dokonują przegrupowania i wzywają posiłki z pobliskiego garnizonu wojskowego. Po przybyciu posiłków i zakończenia przegrupowania siły rządowe dokonują kontrataku na obiekt celem przejęcia go i wyeliminowania zagrożenia.
Obie strony miały ściśle określone cele i zadania do wykonania, które uczestnicy starali się wypełnić jak najlepiej. Na filmie zobaczycie niemal od środka jak wyglądała zabawa, czy sprawiała frajdę. A może ktoś z was spróbuje swoich sił następnym razem?