Minionej nocy doszczętnie spłonął drewniany budynek mieszkalny w Zanklewie w gminie Wizna. Straż Pożarna oszacowała straty na około 100 tys. złotych. W akcji ratowniczo-gaśniczej brało udział pięć zastępów z PSP Łomża i OSP Wizna. Wyjaśnieniem przyczyn powstania pożaru zajmuje się Policja.
Jak poinformował nas Naczelnik Wydziału Operacyjnego Państwowej Straży Pożarnej w Łomży st. kpt Andrzej Kalinowski, zgłoszenie początkowo zadymienia budynku mieszkalnego w Zanklewie koło Wizny dyżurny Straży Pożarnej w Łomży odebrał od jego właścicielki wczoraj o godz. 22.36.
- Na miejsce działań zostało zadysponowane pięć zastępów: dwa z PSP Łomża i trzy z OSP Wizna. Po dojeździe na miejsce zdarzenia okazało się, że jest to budynek parterowy, mieszkalny, kryty blachą. W momencie dojazdu wszyscy domownicy byli poza budynkiem - tłumaczy st. kpt Andrzej Kalinowski.
Naczelnik przyznaje, że były podejrzenia, że w budynku ktoś mógł się znajdować. Dlatego po ugaszeniu pożaru pogorzelisko zostało bardzo dokładnie przeszukane. Na szczęście strażacy nie natrafili na żadne osoby poszkodowane ani zwłoki.
- Pożarem objęty był parter oraz połowa poddasza. Na miejscu było Pogotowie Ratunkowe i Policja, ale nie było potrzeby wykonywania żadnych zabiegów ratunkowych wobec mieszkańców płonącego domu. Czas trwania działań strażaków wyniósł 3 godz. 37 minut - relacjonuje st. kpt Kalinowski.
Strażacy wynieśli z budynku trzy 11-kilogramowe butle gazowe, co stanowiło dodatkowe zagrożenie ewentualną eksplozją. Powierzchnia budynku to około 90 m2, a wstępnie oszacowane straty - 100 tys. złotych. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, zaledwie przed miesiącem dom został gruntownie wyremontowany.