Reklama

Strażacy najpierw ratują, a później patrzą czyj to teren [FOTO]

24/06/2015 09:53

Najważniejsze jest przeprowadzenie akcji ratowniczo-gaśniczej, a nie na czyim terenie się ona odbywa. Taka zasada przyświeca strażakom, którzy wczoraj wieczorem gasili pożar na granicy województw podlaskiego i mazowieckiego. Pożar strawił stodołę w Przytułach Nowych w powiecie ostrołęckim.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze stodoły na końcu wsi Kuleszka. Dopiero później okazało się, że to raczej początek wsi Przytuły Nowe w powiecie ostrołęckim, co niczego nie zmieniło jeśli chodzi o prowadzenie akcji ratowniczo-gaśniczej - przekazuje rzecznik łomżyńskiej Straży Pożarnej bryg. Grzegorz Wilczyński.

W gaszeniu dużego pożaru stodoły wzięło udział łącznie 11 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej w tym jednostki z Ostrołęki, Łomży, Miastkowa i Szczepankowa.

- Po przyjeździe na miejsce zdarzenia zastano płonącą murowaną stodołę. Wewnątrz budynku składowane były bele słomy i siana. Podano cztery prądy wody w natarciu na palący się budynek. Po częściowym ugaszeniu prowadzono prace rozbiórkowe i dogaszające spalone bele. Po nastaniu zmroku teren akcji oświetlano najaśnicami z samochodów gaśniczych. W działaniach brało udział 11 zastępów straży pożarnych. Czas interwencji wyniósł 9 godzin i 42 minuty. Przypuszczalną przyczyną zdarzenia było podpalenie - informuje Marta Kacprzycka, rzecznik prasowy PSP Ostrołęka.

Reklama

Niestety, pomimo zaangażowania tak dużej ilości zastępów strażackich stodoła spłonęła doszczętnie wraz ze znajdującymi się w niej belami siana i słomy. Postępowanie wyjaśniające prowadzą funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości