Od wczorajszej nawałnicy strażacy z PSP i OSP mają pełne ręce roboty. Do dzisiaj nieustannie wyjeżdżają oni do wezwań związanych z usuwaniem skutków wichury, która przeszła wczoraj w okolicach Łomży. Uszkodzone zostały budynki, a na drogach do tej pory spotkać można powalone drzewa.
Do chwili obecnej strażacy zarejestrowali 46 zdarzeń związanych z usuwaniem skutków nawałnicy. Wyjeżdżali głównie w celu pozbycia się konarów powalonych drzew na drogach.
- Zdarzały się również uszkodzone budynki w ilości 10 sztuk. Były one głównie uszkodzone w zakresie pokrycia. Natomiast jeden budynek ze zwierzętami hodowlanymi całkowicie uległ zniszczeniu w Wierzbowie – mówi bryg. Grzegorz Wilczyński, zastępca komendanta miejskiego PSP w Łomży.
W gminach Piątnica i Śniadowo uszkodzone były szczyty budynków. Reszta zgłoszeń dotyczyła pokryć budynków.
Usuwaniem skutków nawałnicy jest nadal kilkadziesiąt jednostek straży pożarnej z powiatu łomżyńskiego. Strażacy podczas nocnych wezwań wyjeżdżali m.in. do Łomży, Jednaczewa, Zanklewa, Górek Sypniewo, Śniadowa, Wierzbowa, Pęzy, Wizny, Jedwabnego, Bronowa, Kramkowa, Drozdowa, Jeziorka, Męczek, Zawad.
Do rana w regionie występowały opady z silnym wiatrem, w porywach nawet do 90 km/h.
- Łączna ilość zdarzeń będzie większa. Jeszcze dzisiaj pewne nadłamane drzewa i gałęzie na drogach są nam zgłaszane – podsumowuje bryg. Grzegorz Wilczyński.