Jest podobny do wilka, chociaż wygląda jak jego nieco mniejszy i wychudzony krewny. Często mylony jest z lisem, ale jest od niego nieco większy. Szakal złocisty, który kojarzony jest głównie z Afryką lub Azją, zawitał do Polski. Zaobserwowany został m.in. w okolicach osady Gugny nad Biebrzą.
Jeszcze w latach 60 gatunek został niemal wytępiony, ale od kiedy został objęty ochroną zwiększa się ich liczba. Na początku tego roku dwa szakale zastrzelono w Czechach kilka kilometrów od granicy z Polską. W lutym podobna sytuacja zdarzyła się u innego naszego sąsiada, na Litwie. Choć w ostatnich latach odnotowywana jest ekspansja szakala złocistego w Europie, to w Polsce dotąd nie występował. Aż do maja, kiedy to właśnie w naszym regionie zrobiono mu pierwsze zdjęcie.
Szakal złocisty jest ssakiem drapieżnym z rodziny psowatych. Mówi się, że stanowi pośrednia formę między lisem, a wilkiem. Ma jednak ostrzejszy pysk niż wilk, i bardziej ścięty niż lis. Ma mocną budowę ciała i długie kończyny. Ubarwienie okrywy włosowej jest brunatnożółte, przechodzące w rudoszare. Szakale tworzą monogamiczne związki na całe życie. Spotkać je można głownie w południowo-wschodniej i środkowej Azji, w północnej i centralnej Afryce, a także na południowych terenach wschodniej Europy.
O obecności szakala złocistego na terytorium naszego kraju poinformował dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży dr hab. Rafał Kowalczyk.
- Obserwacje te wskazują na obecność, a być może nawet osiedlenie się szakali na terenie Polski oraz ekspansję prawdopodobnie z kilku kierunków. W związku z tym, że jest to ekspansja naturalna, ma ona inny charakter niż inwazje szopa czy norki amerykańskiej, które zostały wprowadzone do środowiska przez człowieka – tłumaczy dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, dr hab. Rafał Kowalczyk.
Szakal bez problemu dostosowuje się do otoczenia i do zmieniającego się środowiska. Można powiedzieć, że jest wszystkożerny. Poluje głównie na gryzonie, małe ssaki i ptaki gnieżdżące się na ziemi. Nie pogardzi też żmijami, żabami, jaszczurkami, owocami, padliną pozostawioną przez większe drapieżniki. Na szczęście dla nas, w ludziach nie gustuje. Większe zagrożenie mogą stanowić choroby przenoszone na inne zwierzęta psowate, np. bezdomne psy.
Czy szakal złocisty namiesza w polskiej przyrodzie? Nie wiadomo. Naukowcy nie wiedzą, czy szakal będzie konkurencją dla naszych rodzimy drapieżników. Może się okazać, że szakal będzie dobrze koegzystować z lisem czy jenotem lub może je wyprzeć i ograniczyć drapieżnictwo z ich strony.