W rundzie wiosennej graczem KS-u Śniadowo będzie Mikołaj Tarnacki. Gracz urodzony w 2007 roku został wypożyczony z ŁKS-u Łomża. Zapraszamy na rozmowę z zawodnikiem.
ROZMOWA Z Mikołajem Tarnackim, zawodnikiem wypożyczonym do KS-u Śniadowo
Chcę lepszej wersji siebie samego
Mikołaj dlaczego KS Śniadowo?
- Uważam, że czwarta liga to będzie dobre środowisko do ogrywania się i łapania coraz większego doświadczenia w seniorskiej piłce. Myślę, że dużym plusem jest tu to, że gra w Śniadowie wielu chłopaków pochodzących z Łomży, z którymi znałem się już w wcześniej i wiedziałem, że to nie są zawodnicy z przypadku. Śniadowo jest też bliskie mojemu zamieszkaniu, także będę mógł to połączyć z treningami, meczami, szkołą i rodziną.
Wypożyczenie oznacza powrót za kilka miesięcy do ŁKS-u. Wróci lepsza wersja Tarnackiego?
- Na razie jestem wypożyczony i myślę tylko o nadchodzącej rundzie. Na tę chwilę nie myślę, czy wrócę latem do ŁKS-u, czy będę grał gdzieś indziej. A czy wróci lepsza wersja Tarnackiego? Bardzo bym tego chciał i liczę, że po rundzie będę mógł się cieszyć ze swoich rezultatów oraz założonych celów. Bardzo bym chciał lepszą wersję siebie w nadchodzącym sezonie, bo zeszłej rundy nie mogę zaliczyć do udanych, patrząc na moje liczby jakie miałem i wyniki indywidualne. Jestem dobrej myśli i wiem, że przyszłą rundę razem z drużyną zaliczymy do udanych!
Zapewne dostaniesz więcej szans. Liczysz na to?
- Zgadza się. Chciałbym mieć dużo minut po tej rundzie. Każda minuta meczu i każde spotkanie to kolejna szansa na osiąganie jeszcze lepszych wyników, zarówno drużynowych jak i indywidualnych. Wiadomo, że nigdzie się nie zdobywa od tak miejsca w podstawowej "jedenastce". Na to trzeba zasłużyć ciężką pracą i pokazywać się ciągle z jak najlepszej strony.
Jak czujesz się w nowym otoczeniu?
- Czuje się bardzo dobrze. Koledzy przyjęli mnie bardzo dobrze. Świetnie się z nimi dogaduje zarówno na boisku jak i w szatni.