Reklama

Uchodźcy trafią do Czerwonego Boru

17/09/2015 08:29

W mediach i internecie wciąż jest głośno o uchodźcach z Bliskiego Wschodu, głównie z Syrii, którzy mają trafić do naszego kraju. Rząd nie chce zgodzić się na narzucane Polsce liczby uchodźców, jakie nasz kraj miałby przyjąć. Tymczasem czy tego chcemy, czy nie, uchodźcy i tak trafią do naszego regionu! Bez względu na oficjalne ustalenia władz.

Polski nie ominie fala uchodźców i nie pomogą tu żadne protesty ani nawet działania podejmowane przez polski rząd. Jeżeli nie zostaną przyjęci oficjalnie, to w ten czy inny sposób i tak dostaną się na obszar Polski i choć nasz kraj traktują w większości jako tranzytowy w drodze do krajów zachodniej Europy, to nie wszyscy tam się dostaną. Ci, którym się nie uda, zostaną w Polsce. Przynajmniej przez jakiś czas.

Polska Straż Graniczna robi wszystko, żeby zatrzymać nielegalnych imigrantów przy wjeździe do Polski. Wtedy można ich cofnąć do kraju, z którego przybyli i jest to zmartwienie tego państwa, bo uchodźcy celowo pozbywają się dokumentów, więc nie można ich wydalić do krajów pochodzenia. Coraz więcej uchodźców będzie zostawało u nas, bo nie da się wszystkich zatrzymać podczas przekraczania granicy. Niektórych cofną do nas Niemcy, inni wpadną gdzieś w Polsce, choćby podczas kontroli na drogach. Umieszczani będą w pierwszej kolejności w ośrodkach dla uchodźców. Takich ośrodków mamy w woj. podlaskim dwa: w Białymstoku i Czerwonym Borze. Łącznie są one w stanie na ten moment przyjąć nieco ponad 200 osób, bo tyle jest w nich wolnych miejsc. W całym kraju funkcjonuje 12 ośrodków Urzędu do Spraw Cudzoziemców, które zapewnią im odpowiednią pomoc i opiekę.

Reklama

Tymczasem mocno nagłośniony problem uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki wydaje się jeszcze nieco oddalony w czasie, bo na polskie granice nie dochodzi jeszcze do takiego szturmu, jak ma to miejsce chociażby na Węgrzech. O wiele bliższy, zarówno czasowo jak też terytorialnie wydaje się problem innych uchodźców, którzy lada moment mogą pojawić się w naszym regionie, a o których już tak głośno nie jest. Jak donosi serwis Kresy24.pl, na Polskę ruszyła przez Białoruś lawina uchodźców z Azji i Kaukazu. Codziennie co najmniej 300 z nich przedostaje się na obszar Polski przez przejście w Terespolu. I to pomimo tego, że polska Straż Graniczna mocno "nagina" obowiązujące przepisy, które zabraniają cofnąć z granicy człowieka ubiegającego się o azyl polityczny lub status uchodźcy i większość zawraca na Białoruś. Tyle, że oni już następnego dnia, a nawet następnym pociągiem, próbują ponownie dostać się do naszego kraju. Część zapewne próbuje też nielegalnie przekroczyć granicę.

Białoruskie służby graniczne w Brześciu potwierdzają, że fala uchodźców w kierunku Polski rośnie z dnia na dzień. W czerwcu odnotowano 1,7 tys. osób z Azji Środkowej i Kaukazu, w lipcu ponad 2 tys., a w sierpniu już 8,3 tys. osób! Tylko przez pierwsze 10 dni września próbę przedostania się do Polski podjęło już 4 tys. osób! Około 75% polskie służby cofają z granicy.

Reklama

Problem uchodźców na pewno nas nie ominie i zamiast zastanawiać się nad tym, czy ich u nas przyjąć czy nie, warto chyba raczej już zacząć się czuć postawionymi przed faktem dokonanym i szukać raczej rozwiązań innego problemu. Co robić z tymi, którzy już tu są i za chwilę będą, bo przecież całej Polski murem nie odgrodzimy.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości