Policjant z łomżyńskiej komendy w czasie wolnym od służby zauważył kierowcę, którego zachowanie wskazywało, że może być nietrzeźwy. Kierowca parkując samochód uderzył w inne auto, a następnie oddalił się w stronę osiedlowych zabudowań. Okazało się, że faktycznie był pijany.
Policjant z KMP w Łomży, pracujący na co dzień jako zastępca dyżurnego, wczoraj po południu, w czasie wolnym od służby zauważył kierowcę, którego zachowanie wskazywało, że może być pijany. Kierowca audi parkując na jednym z osiedlowych parkingów uderzył w inny zaparkowany samochód, po czym oddalił się w stronę pobliskich zabudowań.
Jak wynika z relacji łomżyńskiej komendy, policjant podszedł do kierowcy, a po krótkiej wymianie zdań poczuł woń alkoholu. Funkcjonariusz przedstawił się i powiedział gdzie pracuje, a mężczyzna postanowił ratować się ucieczką. Chwilę później był już w rękach policjanta. W przytrzymaniu agresywnego uciekiniera policjantowi pomógł przechodzień.
Na miejscu zjawił się patrol, a badanie alkomatem wykazało prawie 1,3 promila alkoholu w organizmie. 57-latek stracił prawo jazdy, a jego dalszym losem zajmie się sąd.
zdj. ilustracyjne