Trwający już kilka miesięcy konflikt pomiędzy władzami Gminy Wizna a jednym z mieszkańców trafił do programu Uwaga! TVN. Poszło o wjazd na posesję z wyremontowanej drogi w Wierciszewie, którego... nie ma. Mieszkaniec ma o to pretensję do wójta, ale wcześniej sam rozkopał nasyp od drogi do swojej posesji.
Brak wjazdu na posesję, to jedno. Kolejnym problemem jest bariera energochłonna, która blokuje dostęp od drogi do bramy. Mieszkaniec skarży się, że został całkowicie odcięty od drogi i musi okrążać barierę albo schodzić po stromym nasypie drogi, gdzie zimą jest bardzo ślisko i niebezpiecznie. Wskazuje też, że w razie potrzeby do domu nie będzie w stanie dojechać Pogotowie Ratunkowe.
Wydawałoby się, że problem jest łatwy do rozwiązania. Wystarczyłoby usunąć część bariery zasłaniającą bramę, nawieźć ziemi i wykonać wjazd na posesję. Problem w tym, że żadna ze stron konfliktu nie chce kompromisu. Wójt wskazuje, że wjazd był zaprojektowany i wykonany, lecz mieszkaniec sam go rozkopał i proponuje, że usunie barierę, ale nie będzie po raz drugi wykonywał nasypy pod wjazd na posesję. Z kolei mieszkaniec nie chce słyszeć o tym, żeby samemu nawieźć ziemię.
- Dlaczego to ja mam za to płacić? - pyta.
Wygląda na to, że żadna ze stron nie zamierza ustąpić nawet o milimetr i prawdopodobnie sprawa skończy się w sądzie. Zgodnie z prawem budowlanym żadna posesja nie może zostać odgrodzona od drogi publicznej, a obowiązkiem władz jest dopilnowanie tego. W Wiźnie tak się nie stało, choć wójt ma na to swoje usprawiedliwienie. Czy będzie ono wystarczające dla sądu?
Cały reportaż na http://uwaga.tvn.pl