Coraz szybciej opada woda w Narwi. Jeszcze wczoraj na ostatnim z wodowskazów odczytywany był stan ostrzegawczy. Dziś już Narew na całej swojej długości jest poniżej tego stanu, natomiast w okolicy Łomży stan ostrzegawczy nie został zanotowany już od kilku dni. Poziom wody z dnia na dzień jest coraz niższy.
Opadająca woda powoli zaczyna odsłaniać nadnarwiańskie łąki. Jeszcze niedawno, kiedy patrzeliśmy na rozlewiska, tylko gdzieniegdzie widać było skrawki lądu. Skrawki te jednak "rosną" z dnia na dzień.
Dzis rano wodowskaz w Wiźnie wskazywał 435 cm. To o 5 cm poniżej stanu ostrzegawczego, który po raz ostatni zanotowano w poniedziałek o 8.00, a przekroczenie o 1 cm - w niedzielę o 15.00. Wodowskaz w Wiźnie to również jedyny, na którym odnotowano przekroczenie stanu alarmowego, ale ten fakt miał miejsce już doś dawno.
Wodowskaz w Piątnicy natomiast wskazuje obecnie 368 cm, zatem aż o 42 cm poniżej stanu ostrzegawczego, który wynosi w tym miejscu 410 cm. Poziomu tego Narew w Piątnicy nie osiągnęła już od ponad dwóch tygodni. W Piątnicy nie został też przekroczony stan alarmowy, choć w szczytowym momencie brakowało zaledwie 3 cm.
Stan rzeki podczas tegorocznej wiosny można byłoby więc uznać za typowy gdyby nie fakt, że po raz ostatni z rozlewiskami Narwi w okolicach Łomży mieliśmy do czynienia ładnych kilka lat temu. Najważniejsze z punktu widzenia ludzi jest to, że nie było w tym roku zagrożenia powodziowego. Przyrodników natomiast cieszył wysoki stan wody w rzece i podkreślali jego pozytywny wpływ na życie w dolinie Narwi.