Alicja J., która przez kilka lat współpracowała z jedną z łomżyńskich stacji radiowych oraz lokalną telewizją, a trzy lata temu została aresztowana pod zarzutem podszywania się pod dziennikarkę TVN i wyłudzania darmowych noclegów, powróciła do swego procederu. Teraz naciąga właścicieli gospodarstw agroturystycznych w całym kraju.
Jak podało dzis Radio ZET, oszustka naciąga właścicieli gospodarstw agroturystycznych. Grasuje w całej Polsce. Kobieta mieszka i je za darmo, wyłudza niewielkie sumy pieniędzy na papierosy, czy kartę do telefonu.
Sprawa wyszła na jaw po tym, jak właściciele jednego z gospodarstw agroturystycznych w Trzciance opublikowali w sieci zdjęcie oszustki. Po tym dowiedzieli się, że oszukanych jest więcej. Kobieta odwiedziła między innymi gospodarstwa na Mazurach i w Górach Sowich.
Sposób działania wszędzie był podobny. Oszustka twierdziła, że do pensjonatu ktoś ją podrzucił, a ona sama zatrzasnęła w aucie dokumenty i portfel. Rachunek za jej pobyt miał uregulować pracujący za granicą mąż. Przelew się opóźniał, więc gospodarze poratowali kobietę drobnymi pieniędzmi, obiadem i papierosami.
Po około tygodniu pani Hania, bo tak teraz przedstawia się oszustka, wychodzi na spacer i znika bez śladu. Jej dane okazują się fałszywe, a telefon wyłączony.
W 2013 roku Alicja J. podszywała się pod dziennikarkę TVN i wyłudzała darmowe noclegi w hotelach. W Zamościu wynajęła nawet ekipę lokalnej telewizji (nie płacąc za nią) i udała się realizować materiały dziennikarskie, m.in. z prezydentem miasta. Wtedy została skazana na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata i 200 zł grzywny.
O poprzednich oszustwach Alicji J. pisaliśmy w maju 2013 roku: Policja zatrzymała fałszywą dziennikarkę. Pracowała w Łomży