Reklama

Zwłoki brata zakopał przy domu...

28/05/2015 10:22

Nic nikomu nie mówiąc o śmierci brata, zakopał jego zwłoki w sadzie blisko domu. 57-letni mężczyzna został zatrzymany do wyjaśnienia po tym, jak zaniepokojona nieobecnością brata w czasie odwiedzin u matki siostra zmarłego zgłosiła policji jego zaginięcie.

64-letnia kobieta zgłosiła się wczoraj na Komisariat Policji w Choroszczy zaniepokojona brakiem wiadomości o swoim dwa lata młodszym bracie. Jego zaginięcie stwierdziła, gdy pojechała odwiedzić swoją matkę. Zaniepokoiło ją to, że pokój, w którym w jej rodzinnym domu mieszkał brat jest wysprzątany i zupełnie nie ma tam śladów obecności mężczyzny.

Matka rodzeństwa, zapytania o swojego syna odparła, że ten zmarł. Z kolei młodszy z braci stwierdził, że brat wyjechał, jednak nie potrafił powiedzieć gdzie, a informację przekazaną przez matkę kazał zlekceważyć tłumacząc to podeszłym wiekiem kobiety.

Reklama

64-latka rozpoczęła początkowo poszukiwania brata na własną rękę. Sprawdzała m.in. szpitale, ale nie mogąc nigdzie uzyskać informacji o bracie, postanowiła zgłosić jego zaginięcie policjantom. Mundurowi natychmiast rozpoczęli poszukiwania. W trakcie rozmowy z bratem i matką zgłaszającej szybko ustalili, że ciało mężczyzny zostało pochowane w sadzie blisko domu. 57-latek pokazał mundurowym, gdzie zakopał zwłoki i opowiedział, że brat zmarł w sierpniu zeszłego roku. Poinformował też policjantów, że życzeniem zmarłego było spocząć blisko domu, dlatego nie informując nikogo pochował go w sadzie.

Pracujący na miejscu policjanci odnaleźli ciało najprawdopodobniej zaginionego mężczyzny, które trafiło do zakładu medycyny sądowej. 57-letni brat zaginionego został zatrzymany do wyjaśnienia. Był nietrzeźwy – w organizmie miał ponad 2 promile alkoholu. Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności całego zdarzenia, do którego doszło najprawdopodobniej zeszłego lata.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości