30-letni Marcin G. najpierw uderzył swojego kolegę młotkiem, potem zadał cios nożem, przecinając szyję. Wreszcie wbił nóż w ciało, chwilę później zagłębiając w nie kołek. - Poddał swoją ofiarę znacznym cierpieniom- nie mają wątpliwości prokuratorzy.
Do brutalnego zabójstwa doszło w nocy z 27. na 28. grudnia ubiegłego roku w Grajewie (pisaliśmy o tym tu: http://www.mylomza.pl/home/region/item/5893-balowali.html?tmpl=component&print=1).
Dwaj 30-latkowie: Marcin G. i Marcin D. wspólnie imprezowali. Na spotkaniu nie brakowało alkoholu. W pewnej chwili między mężczyznami doszło do nieporozumienia.
Marcin G. rzucił się na swojego kolegę, uderzając go kilka razy młotkiem. Później wydobył nóż. Zadał nim cios w szyję, powodując kilkunastocentymetrową ranę. Nożem uderzył też w okolice serca, przebijając ciało 30-latka na wylot. Chwilę później w ranę wbił kołek.
- Ofiara została poddana znacznym cierpieniom- przyznał podczas dzisiejszej konferencji prasowej prokurator Janusz Sobieski, naczelnik V Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Łomży.
Dlatego prowadzący sprawę prokuratorzy chcą, by 30-letni Marcin G. odpowiadał za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Na razie mężczyzna tymczasowo przebywa w areszcie. Grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności.