Na co stać zespół z Łomży? Jak poradzi sobie Hubert Antkowiak w wyścigu po koronę króla strzelców. Jakim rywalem jest Świt Nowy Dwór Mazowiecki?
ROZMOWA Z Bartoszem Bernatowiczem, zawodnikiem ŁKS-u Łomża
Piłka nie takie rzeczy widziała
Jesteście gotowi na ligę?
- Jesteśmy gotowi na nadchodzącą rundę. Ciężko pracowaliśmy w okresie przygotowawczym i wierzę, że to przyniesie odpowiedni skutek w lidze.
Z którego miejsca będziecie zadowoleni?
- Ciężko w tym momencie mówić o tak dalekiej przyszłości. Chcemy wygrać każdy kolejny mecz i piąć się w górę tabeli. Będę zadowolony z miejsca 1-2 i awansu do 2. ligi.
Inauguracja. Jak będzie?
- Jak będzie, dowiemy się w sobotę. Zrobimy wszystko, aby wygrać mecz.
Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Chyba trudno będzie o punkty?
- Tak, Świt to trudny przeciwnik. Dobrze operują piłką, ale uważam, że my też mamy bardzo dobry zespół i jedziemy po wygraną.
Żeby walczyć o czołowe miejsca, musicie przede wszystkim wygrywać u siebie. Tak będzie wiosną?
- Tak, trzeba zacząć wygrywać na swoim boisku. Każdy mecz teraz będzie bardzo ważny, ale myślę, że z pomocą naszych kibiców na własnym stadionie zdobędziemy wiele punktów.
Do Unii tracicie 10 punktów, do Legii II tylko sześć. Da się odrobić?
- Wszystko jest możliwe. Piłka nie takie rzeczy widziała. Tak jak mówiłem, patrzymy na każdy kolejny mecz, aby grać jak najlepiej.
Hubert Antkowiak zostanie królem strzelców?
- Oczywiście, że zostanie, a my jako drużyna pomożemy mu, aby strzelił jak najwięcej bramek.
fot. Gosiewski Fotografia