BMW wypadło z drogi i wjechało wprost na idącego chodnikiem 18-latka. Sprawca wypadku wraz z pasażerem uciekli z miejsca zdarzenia, pozostawiając ciężko rannego chłopaka. Na miejsce wezwano helikopter, który przetransportował poszkodowanego do Białegostoku.
Do wypadku doszło w ubiegły piątek na moście na ul. Kościuszki w Zambrowie - poinformował portal zambrow.org
Samochód osobowy marki BMW serii 3, którym podróżowało dwóch mieszkańców Zambrowa w wieku 20 lat, wypadł z drogi i wjechał na chodnik. W tym samym czasie chodnikiem szedł 18-letni mieszkaniec gminy Zambrów. Niestety, Pojazd z dużą siłą uderzył w chłopaka, w wyniku czego został on przygnieciony do barierki mostu. Kierowca BMW wraz z pasażerem odjechali z miejsca wypadku.
Świadkowie zdarzenia natychmiast wezwali służby ratunkowe. Na miejscu okazało się, że obrażenia chłopca są bardzo poważne.
Jak nieoficjalnie dowiedział się portal zambrow.org, 18-latkowi może grozić nawet amputacja nogi. Chłopak został helikopterem przetransportowany do szpitala w Białymstoku.
- Po około pół godzinie od zdarzenia osoby podróżujące BMW same zgłosiły się na policję. Obaj byli trzeźwi. Przebadano ich także na zawartość narkotyków – powiedział portalowi oficer prasowy KPP w Zambrowie asp. szt. Kamil Kowalczyk.
Kierowca pojazdu został zatrzymany. Mężczyzna prawdopodobnie usłyszy zarzut spowodowania wypadku oraz nieudzielenia pomocy poszkodowanemu.