Starsze małżeństwo z wnukami jechało od strony Kolna w kierunku Łomży. Kilka minut po godz. 13.00 kierujący samochodem mitsubishi lancer stracił panowanie nad pojazdem i wpadł do rowu, gdzie auto zatrzymało się na dachu. Podróżujący mogą mówić o dużym szczęściu, bo nikomu nic poważnego się nie stało.
Jak przekazała nam oficer prasowa KPP w Kolnie asp. szt. Joanna Makarewicz, po godzinie 13.00 kierowca jadący samochodem osobowym jechał od strony Kolna w stronę Łomży. Niedaleko miejscowości Zalesie, na zakręcie, zjechał kołem na pobocze i stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego doszło do dachowania. Autem podróżowało dwoje dorosłych i troje dzieci. Wszyscy zostali wyciągnięci z samochodu i przebadani na miejscu, ale na szczęście nic poważnego im się nie stało.
- Zdarzenie zostało przez nas zakwalifikowane jako kolizja - dodaje policjantka.
Podróżujący mogą mówić w tym przypadku o dużym szczęściu w nieszczęściu, bo jak widać na naszych zdjęciach, lancer niemal otarł się o przydrożne drzewo...