Pozornie zgadzało się wszystko- mężczyzna w koloratce, kobieta w zakonnym habicie, furgonetka z logo Caritas... Okazało się jednak, że pod płaszczykiem pomocy charytatywnej, para podróżników przemycała kilkaset tysięcy sztuk papierosów.
- Spotkaliśmy się już z próbą przemytu papierosów w samochodzie przypominającym pomoc drogową, kilka tygodni temu zatrzymaliśmy fałszywego kuriera jednej z firm przewozowych, ale papierosy bez polskich znaków skarbowych przewożone przez osoby przebrane za księdza i zakonnicę ujawniliśmy po raz pierwszy- przyznają funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.
Samochód z logo Caritas został zatrzymany do kontroli przez pograniczników z Sejn. Początkowo nic nie wzbudzało podejrzeń funkcjonariuszy- do momentu, aż podróżnicy zaczęli tłumaczyć, że dostarczyli na Białoruś kartki świąteczne, opłatki oraz świece z fundacji i są w drodze powrotnej do domu.
- Byli jednak na tyle nieprecyzyjni w swoich wypowiedziach, że funkcjonariusze SG postanowili skontrolować ich pojazd- informuje Straż Graniczna.
Okazało się, że w podłodze auta oraz za podwójną przednią ścianką przyczepy znajduje się blisko 317 tysięcy sztuk papierosów marek Queen i Alliance, wycenionych na ponad 170 tys. złotych.
Kobieta i mężczyzna przyznali, że są osobami świeckimi. Dalsze ustalenia w tej sprawie trwają, od pary zdecydowanie odcina się Caritas Archidiecezji Białostockiej.