Już wkrótce zostanie oddany do użytku nowy budynek biblioteki, na który czekają mieszkańcy gminy i uczniowie Szkoły Podstawowej w Podgórzu. Nowa biblioteka to Centrum Kultury i Edukacji w Gminie Łomża. Trudno to precyzyjnie oddać słowami, ale budynek na pewno przyciąga wzrok i stanowi wizytówkę gminy. O dopinaniu w czasie tej realizowanej na dużą skalę inwestycji rozmawiamy z dyrektor Biblioteki w Podgórzu Wiesławą Kłosińską.
Wielkimi krokami zbliża się finał projektu zatytułowanego „Rozbudowa infrastruktury bibliotecznej w Gminie Łomża" realizowanego w ramach PROGRAMU WIELOLETNIEGO KULTURA+ PRIORYTET „BIBLIOTEKA + INFRASTRUKTURA BIBLIOTEK" ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z budżetu państwa.
Ze zwiedzaniem nowego budynku trzeba jeszcze poczekać, za to imponujący plac zabaw dla dzieci można zobaczyć i skorzystać już dzisiaj.....
Huśtawki, konik na sprężynie, domek statek, ścianki wspinaczkowe, urządzenia sprawnościowe – to tylko niektóre z atrakcji na powstałym placu zabaw. Powstała także siłownia na świeżym powietrzu ze stołem do tenisa i stołami do gry w szachy. Mimo niesprzyjającej aury zapraszamy do korzystania z tych atrakcji, które są naszym wspólnym dobrem, o które warto było zabiegać, a teraz pozostaje troska i odpowiedzialność by ten kompleks sportowo rekreacyjny odpowiednio chronić. Pomoże nam w tym realizowany w tej chwili projekt oświetleniowy placu zabaw wraz z monitoringiem. W tej chwili dobiegają końca prace związane z układaniem kostki brukowej. Dodam tylko, że wejście do budynku ma specjalny podjazd dla osób na wózkach inwalidzkich czy mam z wózkami.
Czy wszystkie środki zostały już rozdysponowane?
Do końca projektu jest potrzebne wydanie i rozliczenie się ze wszystkich pieniędzy. Po ustaleniach gremium ekspertów podjęliśmy decyzję, co dalej z witryną, która stała się zarzewiem konfliktów. Miejmy nadzieję, że wszelkie nieporozumienia zostaną zweryfikowane i wyjaśnione, a wszelkie niedopatrzenia i błędy poprawione. Zaręczam użytkownikom , że biblioteka zostanie rozliczona z każdego zadania składającego się na inwestycję, dlatego projekt musi być zrealizowany w 100%, zgodnie z ministerialnymi procedurami.
Czy już są plany co do zagospodarowania nowej przestrzeni?
Oczywiście, że tak. Warunki biblioteki się zmieniają. Przed nami wiele możliwości. Specjalnie dla dzieci powstaje dwupoziomowa sala zabaw, zamierzamy organizować urodziny, imprezy okolicznościowe, konkursy i warsztaty w bibliotece, których motywem przewodnim będzie spotkanie z bohaterami literackimi oraz trwają prace przygotowujące czytelnie do pracy indywidualnej czytelnika oraz do prowadzenia szkoleń grupowych i wyświetlania filmów. W tej chwili wyposażamy sale, przenosimy regały, lokujemy sprzęt na tej dużej sali. Wszystkie prace prowadzimy z myślą o naszych użytkownikach aby czuli się u nas komfortowo.
Gdyby mogła się Pani pokusić o krótkie podsumowanie, trudniejsza jest współpraca z ludźmi czy realizowanie urzędniczych wytycznych?
Realizowanie takiej inwestycji jest jak nurt rwącej rzeki, która porywa ze sobą i na szczęście brakuje czasu, żeby skupiać się na błahostkach czy cudzych opiniach. Trudno też przy takich nakładach pracy tłumaczyć każdemu z osobna swoje stanowisko czy relacjonować przebieg projektu. Zdaje się, że wielką chorobą naszych czasów jest choroba woli, nieumiejętność podejmowania decyzji. Ja podjęłam decyzję i konsekwentnie ją realizowałam. Mam świadomość, że inicjatywa, którą zaczęłam jest bardzo potrzebna, że ważne jest to, żeby ludzie byli razem, że jest to inwestycja, która ma ludzi łączyć, integrować różne stanowiska, być miejscem spotkań, bijącym sercem naszej gminy. Udało się stworzyć podwaliny kapitału społecznego, fundament, na którym można zbudować różnorakie inicjatywy. Wierzę, że powstaną wartościowe, szlachetne i prospołeczne idee. Ufam, że każdy pasjonat, społecznik i amator kultury znajdzie tu dla siebie miejsce.
Realizowanie takiego projektu to naprawdę gigantyczne wyzwanie, czym innym jest remont budynku, a czym innym kosztująca 2 miliony inwestycja, na którą składa się tyle poszczególnych etapów, które trzeba zaplanować, zorganizować i sfinalizować opierając się na ustawie o zamówieniach publicznych i innych prawnych procedurach. Ten, kto realizował podobne projekty, czy to z unijnych czy ministerialnych środków na pewno podziela moje opinie. Dlatego też bardzo bolą mnie insynuacje, że realizując projekt sama stałam się beneficjentem i otrzymałam dodatkowe wynagrodzenie. Zainteresowanym mogę przedstawić stosowne dokumenty z których wynika, że nie otrzymałam ani złotówki z tytułu realizacji projektu. Mam nadzieję, że ogrom mojej pracy, oraz zaangażowanie moich współpracowników dostrzeże nasz pracodawca.
Żywię wielką wdzięczność dla moich współpracowników, pragnę też podziękować pani inspektor nadzoru Annie Armista, która swoją postawą cały czas mnie motywowała i mobilizowała do pracy. Dzięki niej nie czułam znużenia i nie traciłam optymizmu, bo wiem, że z najtrudniejszej, najbardziej nawet patowej sytuacji uda się znaleźć wyjście, tak by żadna ze stron nie czuła się skrzywdzona. Do wspólnej radości potrzeba cierpliwości, ostatni etap realizacji projektu proszę śledzić na stronie biblioteki www.bpglomza.pl.