W czwartek, około godz. 17.00, kobieta jadąca peugeotem, straciła panowanie nad pojazdem i zjechała z drogi krajowej nr 61 w las. Jak się okazało, drzewa nie były tym faktem "zachwycone" i odreagowały na samochodzie, który nieco ucierpiał. Uszkodzone zderzaki i nieco pogiętej blachy, to jednak niska cena. Najważniejsze, że pani kierowcy nic się nie stało.
Zdarzenie miało miejsce około jednego kilometra za Rydzewem w stronę Ostrołęki, już na terenie tamtejszego powiatu. Do kolizji przyjechała jednak łomżyńska drogówka.
Na szczęście kobiecie nic się nie stało, ale z pewnością będzie miała zaliczoną cenną lekcję jazdy w trudnych, jesienno-zimowych warunkach, przy słabej widoczności i mokrej nawierzchni. Nastęnym razem pani z pewnością zachowa większą ostrożność. Szkoda tylko, że większość z nas woli uczyć się na własnych błędach, zamiast na cudzych...